piątek, 18 lipca 2014

Gigant z boxerek, czyli seks ninja, kanibali i ufoków

                                                                                   
Witajcie!
Są wakacje, jest gorąco, plażowo i generalnie przyjemnie, więc żeby Wam nie było za dobrze, mamy dla Was złe porno. W dodatku z fandomu "Naruto", przez co zło liczy się podwójnie. A w zasadzie potrójnie, bo mamy dwa opka. A nawet poczwórnie, bo w obu jest Sakura.
Przygotujcie się na zwoje kuśki Naruto plączące się po podłodze, Lodowe Giganty wyciągane z gatek, wszechobecne fetysze kanibalistyczne oraz czyszczenie, pucowanie, froterowanie i wszelkie inne czynności, które można wykonać za pomocą faceta trzymanego za kuśkę i posuwanego z góry na dół.
Miłego!
Zanalizowały: Pigmejka i Kalevatar.

Kakashi x Sakura

   

Zbliżał się wieczór. Kakashi właśnie wracał od Iruki, który był przeziębiony.
I, jak każdy ninja, nie potrafił znieść tej strasznej choroby bez wsparcia przyjaciół przynoszących rosołek.

Szedł ulicą i czytał swoją książkę. Tak zapatrzony w jej treść, że nie zauważył przechodzącej koło niego Sakury. Element komiczny in 3… 2… 1... Zderzyli się. On przewrócił się na nią.
Ha, zaraz widać, że ninja! Ta kocia zręczność ruchów…
Oczywiście! Tego konkretnego kota:
http://1.bp.blogspot.com/-yko4SQvvCQM/UVLXBSqBIbI/AAAAAAAAhCQ/sOScOtDae3Y/s1600/funny-cat-gifs-043-009.gif

Also, z jaką prędkością on musiał zapierdzielać z tą książką, że przewrócił się na osobę, z którą się zderzył? Aż dziw, że go drogówka nie zwinęła.

Patrzyli sobie w oczy.
Ani trochę nie zażenowani. Wszyscy uwielbiamy, gdy wpadają na nas nauczyciele i traktują jak kanapę.
W sumie to zależy jacy nauczyciele…
http://images.fanpop.com/images/image_uploads/docotr-teacher-david-tennant-256867_1024_768.jpg

-Oj przepraszam!-rzekł Kakashi.
-Yyy... Nic się nie stało kapitanie!-wydyszała.
Bo był ciężki i wbijał jej książkę pod żebro. Przynajmniej wolała myśleć, że to książka.
Niósł w kieszeni marchewkę. Na ten rosół dla kolegi.

-Gdzie ty tak pędzisz? I nie zejdę stąd, tak będę leżał. Miękko mu, ciepło...
-Właśnie wracałam od Ino.
Sakura nabrała rumieńców.
Zauważało się też lekkie sinienie palców i trudności z oddychaniem.

-Może wpadniesz do mnie i zdasz mi raport z ostatniej misji?-powiedział kapitan.
Jemu? Shinobi składają raporty swojemu Kage. No ale rozumiem, to taka ichnia wersja wspólnego słuchania płyt.
(I pewnie leży na niej na wszelki wypadek, żeby mu nie uciekła.)
No co… szlabanu jej nie da, punktów Gryffindorowi nie odejmie, to musi sobie jakoś radzić.

-Dobrze o 20?
Wow, mają już ustaloną dokładną godzinę osiągnięcia orgazmu. Szacun.
Chciałaś skille ninja, to masz.

-Tak!
Ustalona godzina zbliżała się co raz bliżej.Młody  ninja był podekscytowany tym spotkaniem,ponieważ Sakura bardzo mu się podobała i od dłuższego czasu miał na nią „ochotę".
Młody? Koleś jest już po trzydziestce. Wiem, są i starsi, no ale.
(A ochota pisana w cudzysłowie, bo jednak trochę się zmuszał.)
Nie, po prostu tak naprawdę miał na nią Żoliborz.

Ktoś zapukał do drzwi, Kakashi otworzył je i zobaczył młodą adeptkę w szarej kamizelce.
Adeptkę czego? Bo Sakura była już pełnoprawną kunoichi.
Adeptkę arkanów miłosnych, to chyba jasne.

-Zaprasza, zapraszasz, zapraszam.
Kakashi lubił demonstrować, że umie odmieniać przez osoby od końca.

Usiedli przy stole i zaczęli rozmawiać. Po upływie godziny Sakura nabrała rumieńców (po pięciu kieliszkach Sake to się zdarza).
Pili sake z kieliszków? Dobrze, że nie z kufli.

Zrobiła się inna, bardziej otwarta.
O taka:
http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20130426054908/supernatural/images/9/96/Leviathan.gif

Kakashi zbliżył się do niej i ją pocałował.Ona znalazła się w lekkim zakłopotanihttp.
Też bym się znalazła, gdyby w zdanie wciął mi się protokół przesyłu dokumentów hipertekstowych.
Ważne, że nie okazało się, że jest tylko w .jpg.

Myślała-może ja nie powinnam-ale jego język był już głęboko w jej ustach.
Właściwie to już mijał żołądek.
Polizał, więc zaklepał. Teraz nie ma zmiłuj.

Odczepił się od niej.
Z mlaśnięciem.
I kawałkiem skóry na końcu ssawki.

-Przepraszam Sakura, ja nie powinienem.....-
Tu urwał, bo kropki rzuciły mu się do gardła.

ale nie dopowiedział bo Sakura rzuciła się na niego i leżeli na łóżku.
Teleportowała ich siła gwałtownej żądzy. Ewentualnie Sakura skoczyła na łóżko i porwała go w locie.
Jak jastrząb zająca! A potem do gniazda, nakarmić nim młode!

Pieściła ustami jego nos, usta, uszy. (Jednocześnie?) On zaś ciężko dyszał.
Bo mu obśliniona maska utrudniała oddychanie. Nie wiedział, że to podstępna zemsta Sakury.

Rozpięła mu kamizelkę, rzuciła na podłogę.
To on nawet po pracy chodził w tym dziadostwie?
Może tylko takie ciuchy miał?

A teraz Ściągła mu jego obcisłą bluzkę.
Ale tak Ściągła przez duże "Ś", ze stękaniem i zapieraniem się o podłogę. Bluzka była naprawdę diablo obcisła. Kakashi, ściągając ją, od razu robił sobie depilację.
I kolejne kawałki skóry poooooszły!

Jej oczom ukazała się klatka piersiowa.
Pod bluzką? No nie mów. A nie pięta?
Ukazała się… znaczy - widzenie miała? Może zobaczyła taką lewitującą na chmurze?

Nie jak u jakiegoś strong-mana, tylko naturalnie wyrobione mięśnie i mięśnie brzucha.
Które, jak wiadomo, są całkiem inne niż zwykłe mięśnie i zasługują na osobną wzmiankę.
Oczywiście! Tzw. kaloryfer trzeba przecież wspomnieć. To tak, jakby nie napisać, że Hermiona zaokrągliła się po wakacjach.

Zaczęła mu ssać sutki, które już stały. Potem tkz.
Zaczęła mu ssać parowóz?
tumblr_inline_mxjjsbUlHA1qda8um.png
Test Komunikacji Zadaniowej? Cóż, każdemu jego porno...

Kaloryfer.
Umywalka.
Potem przyssała się do łopatki i nie chciała się odkleić.

On był w 7 niebie.
Ja zaraz będę w którymś z kręgów piekieł…
Na pewno nie będzie on zapisany cyfrą.

I w końcu doczekała się.
Co, sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy?

Zaczęła ściągać jego spodnie.
A, to przyszedł jakiś dekret z Partii, że już można ściągać.

Było to trudne, ponieważ jego męskość był już u szczytu stałości.
Znaczy - jeszcze trochę, a zaczęłaby się kruszyć?
Albo topnieć, zależy, z której strony spojrzeć.

Teraz leżał na łóżku tylko w boxerkach.
Boxerki to takie ni majtki, ni pudełko (na penisa).
Ninja, nie ninja, bokserki muszą być.

Włożyła rękę do jego krocza i wyjęła giganta.
Lodowego? To niech tam jeszcze pogrzebie, może młot Thora znajdzie.
Mogło być gorzej, mogła wyciągnąć Sturękiego.

Włożyła go sobie do buzi u próbowała połknąć.
*Gulp!* To już nawet nie jest głębokie gardło, to jest głęboki żołądek.
Oto jak płynna jest granica między seksem a gastroskopią.

On nie znał określenia na tę błogość.
Ja też nie znam.
Błogość wynikająca z bycia pożeranym? Worarefilia.
Jak mówiłam: każdemu jego porno. Nie oceniajmy.

Nagle kazał przestać! Teraz on powtórzył to samo co ona na nim.
Połykał jej penisa?
I ssał jej parowóz.

Zbliżył się do jej cipeczki i zaczął się w nią wgryzać.
tumblr_inline_mxjju1GQCh1qda8um.png

Lizał, a ona jęczała.
Ta cipeczka jęczała. Cóż, jakoś się jej nie dziwię.
Hm, a może to opko o kanibalach?
Seks kanibali - kto kogo zje pierwszy.

O mało nie doprowadził ja do orgazmu.
Uff, całe szczęście, że tego uniknął!
No, w końcu nie było jeszcze dwudziestej!

Wstali. Kakashi wziął ją i położył na swoim penisie.
Ale wzdłuż czy w poprzek?
Wzorem Jona Snow nie wiedział, gdzie to włożyć, ale miał nadzieję, że wceluje w jakiś otwór. Niestety, padło akurat na pępek.

I teraz próbował w nią wejść.
Niestety, nikt mu nie otwierał, choć dzwonił do drzwi długo i wytrwale.

Posuwał ją: góra, dół.
Za pomocą rakiet ziemia-powietrze.
Mam niejasne wrażenie, że on nią czyści panele.

I tak kochali się przez kwadrans. Co 15 minut zmieniali pozy.
Kakashi dla pewności nastawiał minutnik.

Zeszła z niego. Teraz włożyła go między piersi i zaczęła jeździć.
Włożyła sobie całego faceta między cycki? Cholera, musi je mieć naprawdę wielkie! I pewnie to na nich jeździ, może zastępują jej koła od roweru.
A wydawała przy tym ustami takie "Brrrrrrum!"?

Za 10 razem
Za dziesiątym włożeniem między cycki? Czy po dziesiątym kwadransie? Jeśli to drugie, to współczuję, pewnie sobie cały biust starła.

Za 10 razem on trysnął na nią wszystkim co miał w jądrach.
I zostały mu takie puste, sflaczałe, płaskie woreczki. :D
Sakura wzbiła się w powietrze, a on sam pojechał do tyłu siłą odrzutu.

On była cała w spermie.
Ten obojnak, co tam była.

Zlizała ją (całą? tę na plecach też?) i zaczęli się całować.
Gdy rano Kakashi się obudził, w łóżku był sam, tylko widniała na drzwiach kartka przybita kunajem o treści: Kochany, musimy to powtórzyć. Zrobiło mu się lepiej i zasnął.
O, nowy narrator! Narrator Wcinający Się W Prywatną Korespondencję.
Obudził się, przeczytał notatkę i poszedł spać, wyczerpawszy limit dziennej aktywności. Też tak chcę.

   

Niewinne wspomnienia (Naruto x Sakura)
               

  Był późny wieczór. Osiemnastoletni Sakura i Naruto ten wieczór mieli spędzić razem.
Narrator nawet nie zawracał sobie głowy wymyślaniem, jak ich wpakować razem do łóżka. Mieli spędzić i już.

Mieli spotkać się w domu Uzumakiego o odzienie 18.00.
No proszę, dopiero drugie zdanie, a tu już coś o odzieniu. Pewnie będą je zdejmować.

Dziewczyna przyszła punktualnie. Naruto zrobił im herbatę, usiedli na podłodze i zaczęli oglądać przeróżne zdjęcia. Śmiali się do rozpuku.
Rozumiem, że chodziło o zdjęcia śmiesznych kotów.

W pewnym momencie światła zgasły. Młoda kunoichi odruchowo rzuciła się na blondyna.
Ciemno jest, znaczy - ruchaj mię pan!
Chciała go własnym ciałem osłonić przed straszną ciemnością.

Na jego twarzy pojawił się ostry czerwony rumieniec.
Wyraźnie widoczny w ciemnościach (może fosforyzował?).
Albo był kanciasty i dało się go namacać.

Nie sprawił tego fakt, że Sakura rzuciła się na niego, lecz to, że niechcący pocałowała.
tumblr_n8a5lw4CpJ1rdmmjro1_250.gif
Ja pierdziu, jak często im się zdarza to przypadkowe położenie się na kimś i pocałowanie go? To jakiś rytuał godowy u ninja?
Może to nie ninja, a glonojady?

Haruno ujęła w dłonie jego twarz i zaczęła powoli odpychać go do tyłu rozpinając przy tym jego bluzę.
Bluzę rozpinała najpewniej zębami albo stopami, skoro obie dłonie trzymała na jego twarzy.
Skąd wiesz, może miała cztery ręce.

Zaczęła schodzić niżej. Teraz jej delikatne usta całowały tors chłopaka, z którego wydobywały się ciche jęki.
Z tego torsu? Jeżu drogi, Naruto, kogoś ty zeżarł?!
Może miał tam drugie usta? Tam byli kanibale, a tu są ufoki?

Dziewczyna posunęła się jeszcze dalej i rozpięła rozporek. Naruto jęknął głośniej ze zdziwienia.
Takie przeciągłe "ale cooooo?". Bardzo podniecające.
Zdziwił się, że mu zdejmuje spodnie, czy też zdziwiła go zawartość jego spodni? Sama nie wiem, co ma mniej sensu...

Wsunęła tam swą dłoń zaczęła powoli aczkolwiek zdecydowanie wyciągać jego męskość na zewnątrz.
Wyciągaaała i wyciągaaała, a sploty rosły, rosły, rosły…
...Łańcuch kołysał się u nóg!

Twarz młodego Uzumakiego poczerwieniała jeszcze bardziej. Zaraz mu pójdzie para z uszu. Sakura zaczęła czubkiem języka oblizywać go. Po chwili włożyła go do ust i zaczęła posuwać w górę i dół.
Tu z kolei obserwujemy froterowanie podłogi w wersji ninja.

Donośne jęki niebieskookiego shinobi nosiły się po całym domu.
A w tym sezonie jęki nosiły się z butami na koturnie i zwiewnymi apaszkami, jak donosiły blogerki modowe.

Nie minęła chwila i doszedł w ustach Sakury.
Ten przynajmniej nie potrzebował dziesięciu kwadransów. Raczej wręcz przeciwnie...

  - Sa-sa-sakura j-j-ja prze-prze-praszam… Nie chciałem… tego zrobić, ale… – Nie dokończył zdania, gdyż został uciszony przez nią. Rozpięła swoją bluzkę, a blade światło księżyca delikatnie oświetlało jej do połowy nagie ciało i uwydatniało jej kobiece walory.
Trochę też walnęło tu i ówdzie Photoshopem i filtrami z Instagrama.
Ciekawe, czy kobiece walory były zaokrąglone po wakacjach.

Naruto leżał na ziemi plackiem i nie mógł w to uwierzyć.
Że światło uwydatniało? A co, uważał, że Sakura korzystniej wyglądałaby po ciemku?
Nie mógł uwierzyć, że leży plackiem - bo WSZYSTKO mu leżało, jeśli wiesz, co mam na myśli. Tu mu się Sakura rozbiera, a on się tak haniebnie pośpieszył!

„Czy to się dzieje naprawdę?” – Tego typu pytania zadawał sobie młody Uzumaki.
Innymi pytaniami było "Jaka jest natura ludzkiego poznania?" oraz "A może powinniśmy jednak użyć gumki?". Niestety na żadne z nich nie zdołał odpowiedzieć.

Ta, o której marzy i śnił była teraz z nim. Sakura od strony głowy zaczęła na czworaka przechodzić nad Naruto.
CO.
http://www.reactiongifs.com/r/confused_lion_king.gif
Ciekawe, czy emitowała przy tym odgłosy pociągu.

Zatrzymała się przy jego męskości i ponownie zaczęła się nim bawić,
Tym męskościem.
Ubrała go w sukienkę Barbie i zaprosiła na herbatkę z Panem Misiem.

lecz tym razem on nie próżnował. Koniuszkami palców drażnił jej łechtaczkę i w ten sposób pozycja zmieniła się w 69.
Co obwieścił stosowny achievment.
Magic! A w ogóle to 69 nie do końca na tym polega, ale ćśśś...

Powoli zaczął wsuwać w nią język i posuwał ją nim a po chwili palcami. W tym momencie na twarzy różowowłosej pojawił się lekki wyraz niezadowolenia, ale nie dało się ukryć, że sprawiało jej, to przyjemność.
Yyy… skoro jej twarz wyrażała coś zupełnie przeciwnego, to na czym narrator opiera ten wniosek? Sakura ma jakieś kontrolki pod pachą, pokazujące poziom zadowolenia?
Może jest masochistką i lubi, jak jej źle?

Po dłuższej chwili pieszczot oboje byli rozgrzani do czerwoności.
I buchali parą z nozdrzy.

Sakura obróciła się twarzą do twarzy Naruto. Wsunęła do siebie jego męskość i zaczęła poruszać się do przodu i tyłu. (...) Po dłuższej chwili oboje doszli.
Ale… od samego poruszania się?
http://www.reactiongifs.com/r/MmnIjQa.gif
Aż strach pomyśleć, jakie ryzyko niosą z sobą lekcje gimnastyki na wfie...

Naruto jednak nie miał jeszcze dosyć. Chakra demona lisa zaczęła w nim ostro buzować.
Jego ogon był nienasycony!

Kiedy zobaczył nagą, leżącą całkowicie bezwładnie na podłodze z trudem się powstrzymywał.
Fetysz śpiącej królewny może być dość niepokojący, nie sądzicie?

Wyglądała tak bezbronnie i bezradnie, była niczym owieczka.
Ok, narratorze - NIE CHCEMY TAKICH PORÓWNAŃ W PORNOSACH. Bo owieczki nie są podniecające, tak?
Czy to jest ten moment, w którym wklejam taki jeden filmik z youtube, z owieczkami właśnie…?

Piersi różowowłosej unosiły się w górę przy każdym oddechu i opadały w dół.
Słowem, co by nie robiły, popadały w tautologię.
Mam wizję falujących na wietrze cycków. To nie jest dobra wizja.

W końcu młody Uzumaki nie wytrzymał. Położył się na niej i włożył w nią swoją męskość.
  - Naruto!! Co ty robisz?! – Krzyknęła dziewczyna.
Ale przepraszam, co jej akurat teraz nie pasuje? (Poza tym, że technika z rodzaju plask i ryćryćryć jest dość… rozczarowująca.)
Nie no, może nie miała ochoty na drugi numerek.

  - Sakura. To ty tak na mnie działasz. Nie mogę się powstrzymać. – Powiedział, mistrzowsko zrzucając odpowiedzialność za swoje czyny na ofiarę,  poczym zaczął się w niej poruszać. Robił to z niewiarygodnym okrucieństwem.
Wiem, że to trochę nie na miejscu w tym kontekście, ale jak można się poruszać z okrucieństwem?
Może naśladował gesty disneyowskich villainów?

Sakura krzyczała, piszczała, drapała go po plecach, lecz to doprowadzało go do tego, że jeszcze bardziej się podniecał.
Ale nie walnęła go pięścią w szczękę, choć była od niego kilkakrotnie silniejsza, bo nie.
A w ogóle to w tym momencie ten blogasek stał się obrzydliwy.

Jego męskość stała się niewyobrażalnie gruba i duża.
Wow, to ani chybi od tej czakry Lisa, cała skupiła się we fiucie. Lepiej uważaj, kolego, bo ci pęknie.
A niech pęka, zasłużył.

Nawet, gdyby Naruto nic nie robił tylko był w niej, to i tak sprawiało by jej to ból.
Srsl, ta kuśka rzeczywiście jakoś napęczniała. Może Naruto będzie z niej miotał Bijuudamy?
Taka była:
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/q77/s720x720/10487250_541822865919767_2714527355017165879_n.jpg

(...) Po dłuższej chwili doszedł, lecz nie miał on jeszcze dosyć, za bardzo rozpierała go energia. Razem doszedł w niej 4 razy w różnych pozycjach. Klasycznie, od tyłu, orientalnie i siedzącej.
Dziękuję za tę dokładną rozpiskę, narratorze, dodaje ona wdzięku tej uroczej scenie.

Sakurę wręcz rozsadzało od środka.
Od nagromadzonej spermy nadęła się jak najeżka.
Dobrze że nie tryskał helem, bo by się obijała o lampę na suficie.

22 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja... Ja kiedyś to opko czytałam, trafiłam na nie w najciemniejszych otchłaniach Internetów! I już wtedy zryło mi psychę skutecznie.
Analiza cudowna!

Pozdrawiam,

Buqa

Chiro pisze...

Te opka będą mi się śniły po nocach... Serio... Chociaż to z Naruto i Sakurą było gorsze, o wiele gorsze od tego z Kakashim...
Ale... Jeżu! Skąd w tych małych, biednych główkach aŁtorek takie rzeczy się biorą? Jakby ich rodzice to zobaczyli, to zapewne szpitale psychiatryczne byłyby przepełnione.
Swoją drogą czemu aŁtorki aż do tak obrzydliwego stopnia fascynują się seksem i gwałtem?
Gdyby nie kocia zwinność i wasze komentarze, to bym oślepła od czytania tych blogasków.

Leleth pisze...

"I tak kochali się przez kwadrans. Co 15 minut zmieniali pozy." Czyli... zmienili ją raz?
"kartka przybita kunajem o treści" Kunaj o treści, fajnie.

Btw, nazwiska się odmienia, więc Jona Snowa, nie Snow.

Nefariel pisze...

Dawno się tak nie uśmiałam.
"Może miał tam drugie usta? Tam byli kanibale, a tu są ufoki?"
Może to był Deidara?
Ale uroczo, że Dresu przeprosił za spusta do ust. To bardzo kontrastuje z obrzydliwym zakończeniem opka.

Anonimowy pisze...

To był Deidara w przebraniu. Opko straszne - wasze komentarze świetne ;)
~~Szalona Buka

Anonimowy pisze...

Dobra, przeczytałam też drugie opko i stwierdzam, że jest obrzydliwe, paskudne i zrobiło mi się od niego niedobrze. Gdyby nie to, że czytałam analizę a nie samodzielny tFór, to moja psychika uległaby jeszcze trwalszym uszkodzeniom niż po pierwszym "dziele".
Btw. aŁtorki tych opek chyba wiedzę na temat seksu czerpią z BARDZO ZŁEGO porno!

Buqa

Barty "Młodsza" pisze...

Ja tylko marzę o tej chwili, kiedy ałtoressy zrozumieją, że mężczyźni NIE NOSZĄ, powtarzam, NIE NOSZĄ bluzek...

Barty "Młodsza" pisze...

Ałtoressy tych dwóch... poTFORÓF powinny dostać szlaban na komputer i stracić kieszonkowe na pół roku.
Szczególnie zakończenie drugiego opka jest niesmaczne i żałośnie idiotyczne.
Gratuluję że jakoś wytrzymałyście podczas analizy...

Anonimowy pisze...

O mamuniu...
Już dawno nie było tak uciesznie. XDDD
Ssanie parowozów czy owieczka? Parowóz czy owieczka? PAROWÓZ CZY OWIECZKA?! Nie, nie mogę się zdecydować - nie wiem, co było lepsze.
Końcowy komentarz pełnił rolę orgazmu. ROTFLMAO Teraz się nie uwolnię od wizji napompowanej helem ofiary seksu ze szczególnym okrucieństwem. :P
thingrodiel

Anonimowy pisze...

"Ninja, nie ninja, bokserki muszą być."
W sumie to chętnie bym przeczytała opko, w którym bohater nosiłby fundoshi.
R

Anonimowy pisze...

Bleh... Oba opka obrzydliwe, ale z waszych komentarzy rozchichrałam się tak, że mało nie obudziłam rodziny. :D I ponawiam prośbę: uzupełnijcie, proszę, archiwum!

Kociara

Fadziulka pisze...

Boże, te opka były tak cholernie... obrzydliwe, że aż brak mi słów... jak można pisać coś takiego? Analiza jak zawsze boska ;)

sowa101 pisze...

O ile pierwsze opowiadanie jest ZUE to o drugim mogę tylko powiedzieć, że jest obrzydliwe i wywołuje odruch wymiotny. Nawet wasze komentarze nie pomogły mi przy lekturze. Po przeczytanie obu tworów zaczynam się zastanawiać czy te młode autorki naprawdę tak wyobrażają sobie sex? Bo jeśli tak to współczuje im przyszłym chłopakom/narzeczonym - biedaków czeka prawdziwy szok.

sztefa001 pisze...

Awuuuu takie opka bolą! @____@
A właśnie - Kakashi nigdy nie zdejmuje maski. Czy miał w niej jakąś dziurę na język, czy cuś? Bo nie ogarniam...

Gayaruthiel pisze...

Nic mnie tak nie rozklada na lopatki jak wytrzeszcze z tych sredniowiecznych malunkow :D

Siberian tiger pisze...

"I tak kochali się przez kwadrans. Co 15 minut zmieniali pozy."
Leleth: "Czyli... zmienili ją raz?" Też chciałem rozwiązać tę zagadkę matematyczną i mi wyszło dwa razy - na samym początku i na samym końcu.

"Za 10 razem on trysnął na nią wszystkim co miał w jądrach." - Ale w sensie, że on liczył posunięcia i za 10 razem skończył? To się chyba nazywa przedwczesny wytrysk i można nad tym popracować.

"Po chwili włożyła go do ust i zaczęła posuwać w górę i dół." - Ustami czy penisem? Bo imho jest drobna różnica...

"Sakura od strony głowy zaczęła na czworaka przechodzić nad Naruto." - To jest piękne, nie wymaga nawet komentarza.

Tak nawiasem - kiedy aŁtorki się nauczą, że porównanie kobiety do bezbronnej dziewczynki/owieczki (wtf?) ma sens, kiedy facet ma się nią opiekować i wogle wogle, ale w scenach seksu jest co najmniej niesmaczne?

To drugie opko nie było dla mnie jakieś szczególnie obrzydliwe, ale to chyba dlatego, że generalnie całe opko jest na granicy komunikatywności i tak naprawdę to trochę taka szarada literacka z tego wyszła, więcej się trzeba domyślać, co aŁtorka miała na myśli, ignorując to, co faktycznie napisała.

Też jestem fanem tych średniowiecznych rysunków z malowniczymi wytrzeszczami:)

Anonimowy pisze...

Boże autentycznie popłakałam się ze śmiechu. Powiadam wam, nie wskazanie jest czytanie tego i picie piwa. Pierwsze opko cudowne, drugi się zepsuło na koniec. Ale ile radochy miałam to moje.

Kosmeo nautka pisze...

"Dziennik mega zbola" - całkiem trafna nazwa bloga, nie uważacie?

O ile tego opowiadania spod pióra dziewczyn tylko mnie zniesmaczają, to próba wyobrażenia sobie czegoś takiego autorstwa osobnika płci męskiej autentycznie mnie przerażają. Mam nadzieję, że nie ma tego zbyt dużo w internetach - nie chciałabym tego czytać. I chyba nawet Wasze komentarze niewiele by pomogły :(

PS. W weryfikacji "Macannh all" - macanie wszystkich? ;)

Ethlenn pisze...

Nie nie i jeszcze raz nie. Nie zgadzam się na obecność Mr. Rochestera w najlepszym z możliwych wydań w towarzystwie tego opka. Oków. Whatever. Nie.

Yomitsunaku pisze...

Genialnie zanalizowane dzieUa.

Na dziś koniec tego dobrego, mój biedny czerep tego nie zdzierży.

Kuba Grom pisze...

Jezu... dawno się tak nie uśmiałem przy analizie.

Kim Soo Young pisze...

Też o tym pomyślałam. To musiał być Deidara w przebraniu. Innej opcji nie ma xD