czwartek, 20 stycznia 2011

Rasowe wampiry i piosenki porno, czyli schemat prawdę ci powie

Witajcie!

Pora już pożegnać naszą niechcianopiętą, parchato-alabastrową bohaterkę i wyjść na spotkanie nowej przygody. Zanim jednak wyruszymy, powinniśmy się uzbroić w mapę i zimny kompres na czoło – względnie w butelkę porządnego trunku. Czemu? Cóż, wprawdzie ta Ałtoreczka jest wyjątkowo łaskawa i na samym wstępie raczy nas SCHEMATEM, jednakże w kwestii logiki wydarzeń i konstrukcji bohaterów: bez wódki nie razbieriosz. Z czym zatem mamy do czynienia? Ano, z czystej krwi wampirem ORAZ władcą piekieł w jednej osobie, który zgwałcił anielicę. A teraz efekt gwałtu (w postaci dwóch przeuroczych bliźniaczek) podrósł i musi się zakochać, bo jak tego nie zrobi, to mu się zajebistość wyczerpie. Tylko jak tego dokonać, kiedy nie wie się, co to seks (bo mamusia anielica nie uświadomiła), kochać się nie potrafi, a jedyną pomocą jest wampirzy dziadek, spędzający wieczność na cmentarzu jako ożywiony gargulec?
Nie, ja nie żartuję. A zatem, kiedy już zostaliście ostrzeżeni… w drogę!

Zanalizowały:
Pigmejka i Kalevatar



Prolog

Jest rok 3000.
Tak, Drodzy Czytelnicy, słusznie się domyślacie – przeniesienie akcji w tak daleką przyszłość nie ma absolutnie żadnego uzasadnienia fabularnego i nijak nie przejawia się w opisie świata.Może Aktoreczka przedawkowała TEN film?

Świat jest podzielony na trzy warstwy:
- Niebo
- Piekło
- Ziemia

Każda z nich za wyjątkiem Ziemi posiada swojego przywódcę.
Niebem rządzi GOD,
*przez chwilę w milczeniu wpatruje się w monitor* Taa. A jego Synem jest DŻIZAS FAKIN KRAJST.
a Piekłem ARGON
Wraz z wiernymi druhami KRYPTONEM i KSENONEM.Wikipedia mówi, że Argon rządzi przede wszystkim w żarówkach, szybach zespolonych i twardych dyskach…

- diabeł a zarazem wampir czystej krwi (PURE-BRED).
Bo sam diabeł byłby za mało zajebisty ofkoz. Musi być diablo – wąpierzym kundlem czystej krwi.
Hah, czyli żę jak jakiś handlarz mi powie: „Pani, ten owczarek jest rasowy! Tylko nie ma rodowodu, bo matka się z dobermanem sparzyła!”, to mam mu wierzyć, tak?

Ziemia jest pośredniczką pomiędzy dobrym a złym światem.
Czyli co, biega pomiędzy nimi, rozchlapując po drodze wodę z oceanów i zostawiając za sobą smużkę z chmur?

To tu wybuchają najczęściej wojny między wampirami a aniołami, przez co Ziemia ponosi największe szkody.
Aha, czyli piekła nie zasiedlają diabły, lecz wampiry. Najwyraźniej rogi i ogon nie są tak dżezi, jak sparklenie i przerost uzębienia.
Są dwa rodzaje ludzi: dobrzy i źli.
No bez kitu. =.=

Dobrych ludzi z chwilą ich śmierci zabierają do Raju aniołowie, natomiast złych zabijają wampiry czystej krwi wysłani przez ARGONA.
Aha – czyli dobrzy to ci, którzy umierają sami, zaś złych trzeba dobić. Wszystko jasne.Bo złego licho nie bierze – więc wampir musi.

W Piekle wampiry są dzielone na kilka grup społecznych, które prawie wszystkie są zależne od zawieranych małżeństw.
Mogą brać ślub z kim chcą, czyli z zarówno wampirami, aniołami jak i ludźmi.
Pierwszą i najbardziej znaczącą grupą są wampiry pure-bred.
Są one jedną z dwóch podstawowych grup społecznych świata wampirów.
Drugą zaś są wampiry impure-bred(nieczystej krwi), które nie mają żadnych mocy i są klasą najniższą.
Aha. Zatem w piekle mamy kilka grup społecznych: najniższą i najwyższą.


W Niebie aniołowie nie mogą zawierać związków z kimś kto nie należy do ich grona.
Z momentem gdy ulegną pokusie cielesnej, bądź też gdy zostaną do niej zmuszeni, zostają wydaleni z Raju i zesłani jako ludzie bez mocy na Ziemię.
Jak można kogoś zmusić do pokusy cielesnej? O.O Przecież jeśli się zostanie zmuszonym, to już nie będzie uleganie pokusie...
*Wyobraża sobie diabła podszeptującemu grzesznikowi: Nooo weeź, weeeź miej słaby charakter i ulegnij, no prooooszę, bo jak nie, to ci urwę jaja i usmażę w smole twojego chomika…*

Przenieśmy się 18 lat wstecz.
Rok 2982.
Anielica o imieniu Mercy została zesłana na Ziemię, by zabrać duszę pewnego człowieka do Nieba. W trakcie swojej misji napotyka na wampira. Pod wpływem ciekawości zamiast zabrać duszę umierającego człowieka, zaczyna śledzić mężczyznę. On zdając sobie sprawę z jej obecności kieruje się do opuszczonego budynku. W środku jednak ukazuje swoją demoniczną naturę. Gwałci młodą anielicę, po czym zostawiając ją, wraca do Piekła.
Mercy przyprowadza duszę człowieka, ale sama jest w opłakanym stanie. GOD nie mając litości wyrzuca ją z Raju, odbiera jej moce, zabiera skrzydła i czyni człowiekiem.
GOD – i nie ma chuja.
Nie no, poważnie, facet nie jest przypadkiem zwolennikiem prawa szariatu? Tak czy siak, nie chciałabym się znaleźć po śmierci w jednych zaświatach z kimś takim.Nie, on jest z tych, co to uważają, że „Sama chciała, a jak mówiła „NIE”, to na pewno miała na myśli „TAK”!!!”

Wysyła ją na Ziemię gdzie dane jej było umrzeć jako zwykła kobieta.
Ale że niby to jakaś szczególna łaska jest?

Mercy zdając sobie sprawę, że jest w ciąży, nie może znieść myśli, że te dzieci należą do Wampira. Postanawia odebrać sobie życie podcinając sobie żyły.
Jako upadły anioł musi pójść do Piekła.
Jakież było jej zdziwienie gdy stanęła tuż przed obliczem TEGO WAMPIRA! TEGO przez którego tu się znalazła!
Owym wampirem był sam ARAGON.
O żeż go w sznycel! Już tylko drobny krok dzieli go od zostania ARAGORNEM!*kiwa głową* Zaiste, miejsce lewackiego biseksualisty, do tego poety, bez wątpienia jest w piekle, pośród potępionych.

Spojrzał na nią krytycznym wzrokiem a rozpoznawszy że jest w ciąży nakazał jej by została jego żoną.
Mhm, starotestamentowi Żydzi też uważali, że poślubienie zgwałconej kobiety gwałcicielowi to znakomity pomysł.
Acha, czyli diabeł, który jest wampirem, jest też jednocześnie Żydem?
Tak tylko pytam, żeby się nie zgubić już na samym początku.


Mercy nie miała wyjścia, jako że kobiety w Piekle są niemalże dodatkiem do mężczyzny.
Mają przy pasku takie specjalne klamerki na wypadek, gdyby mąż chciał je umieścić w butonierce.

Gdy na świat przyszły bliźniaczki rodzice zdali sobie sprawę, że pozostało im tylko 18 lat życia.
Z chwilą uzyskania pełnoletności swoich pierwszych dzieci, wampir pure-bred i anielica (lub wampirzyca pure-bred i anioł) umierają.
Ale przecież ta kobieta już raz umarła, tak? No ileż można? Może teraz jest anielicą zombie?
Pomijam milczeniem pytanie, czemu ma służyć tak kuriozalna zasada... Choć to pewnie kolejny, bardzo subtelny sposób na pozbycie się z opka rodziców boCHaterów.

Pussy-Punch (Ropny Stempel? O.o) (Cipkodziurkacz?) (Cipkarskie Uderzenie Pięścią?) i Catty-Candy (Zjadliwy Cukierek?) mają jeszcze trzy miesiące by znaleźć odpowiednich kandydatów na mężów, ponieważ jeżeli tego nie zrobią przed śmiercią króla i królowej, władza przejdzie w ręce kogoś innego, a one same zaczną żyć jak ludzie. Bez nieśmiertelności...
Reasumując: jak se nie znajdą chłopa, to im się zajebistość wyczerpie. Nie żeby to miało sens...
Wiesz, wiele kobiet wychowanych według eee… „tradycyjnych” wzorców też myśli w ten sposób. :P
Mimo że realia aŁtoreczkowego świata są mocno i niepotrzebnie udziwnione, to jednak da się je ogarnąć, prawda? Jednak Ałtorka najwyraźniej celuje w Czytelników o nieco niższym IQ, albowiem przygotowała też pomoce naukowe.
Przed Państwem... SCHEMAT!!!

Rozdział I

Dwie wampirzyce przemykały ciemną nocą pośród posągów.
Dotarły w końcu do celu. Wokół nie było nikogo, panowała grobowa cisza.
Dziewczyna o blond włosach dotknęła wewnętrzną stroną dłoni ramienia kamiennego mężczyzny.
Posąg lekko się zatrząsł, otworzył oczy i spojrzał na dwie młode wampirzyce.
- Cześć dziadku - powiedziały równocześnie.
- Po co mnie budzicie? - spytał znudzonym głosem - po to umarłem, żeby mieć spokój...
Na litość Bora, a więc te diable wampiry po – uwaga: śmierci - NIE zdychają tak do końca, tylko kamienieją i są jako te ożywione gargulce u Pratchetta?!

- Budzimy cię w bardzo ważnej sprawie - blondynka się zawahała - Mamy... Problem...
- Catty-Candy - spojrzał na nią znacząco - i Pussy-Punch - spojrzał na brunetkę - WY. MACIE. PROBLEM? WY?! - zaczął się śmiać - Wampiry z Królewskiego Rodu nie mogą mieć problemów! Jesteście księżniczkami! Służki odrabiają za was wszystkie wasze obowiązki,
Organizują bale i przyjęcia, ćwiczą się w sztuce tańca i konwersacji, zgłębiają meandry polityki?
Zwodzą grzeszników na pokuszenie i nawet krew za nie z nich z wypijają. Diabelsko-wąpierzowa księżniczka ma tylko leżeć i pachnieć Siarkanel No. 5!
chociaż powinny gardzić takimi pół-anielicami! Myślicie, że...
- NIE NASZA WINA, ŻE NASZ OJCIEC PUŚCIŁ SIĘ Z TAKĄ GŁUPIĄ KURWĄ! - krzyknęła brunetka.
No tak – zgwałcono ją, a teraz jej jeszcze kurestwo wmawiają. Ja wam mówię, że piekło jest pełne tych dzikusów od prawa szariatu.

- Hmm... Chyba się pomyliłem oceniając was tak szybko... - uśmiechnął się - Macie w sobie jednak trochę wampirzej krwi - zamyslił się - Więc jaki macie problem?
Obie westchnęły.
- Wiesz jaka jest wada bycia dzieckiem Wampira klasy Pure-bred i anioła, prawda? - spytała Catty -
Nie przyjmują cię na wystawy wampirów rasowych?Aureolki im się sparklą, zamiast tradycyjnie świecić? :P

Musimy się... ZAKOCHAĆ! - westchnęła jeszcze raz - Ale problem jest taki, że tu wszyscy są beznadziejni! Z resztą... Jak rozpoznać to ludzkie uczucie?! Wampiry przecież nic nie czują!
Niebieski kwiat i kolce, niebieski kwiat i kolce... byłoby prościej, gdybym nie był daltonistą!!!”

- I wy myślicie, że ja wam pomogę? - Neon spoważniał
No nie, więc ona naprawdę nazywa diablo-wampirzą arystokrację po gazach szlachetnych. Niby takie jej prawo, ale mimo wszystko... kwik.Ha, lepiej tak, niż żeby miała nazywać po gazach… no, nieszlachetnych (że tak to ujmę).

- No dobra... Zastanówmy się... - zamyślił się - Ja spotkałem Kathrin na swojej pierwszej misji... A wy? Nie znalazłyście nikogo w ten sposób?
Obie spojrzały po sobie.
Pussy parsknęła z pogardą.
- Nasza kochana mamusia nie pozwala nam chodzić na misje, bo uważa, że "są zbyt niebezpieczne" - prychneła naśladując wcześniej głos Mercy.
- NIE POZWALA!? - Neon poruszył się tak, jakby miał zaraz wstać i złożyć wizytę ich matce. (...)
- O NIE! TAK BYĆ NIE MOŻE! NATYCHMIAST MACIE IŚĆ DO WASZEGO OJCA I ŻĄDAĆ MISJI! JEŻELI WAM NIE POZWOLI TO MA SIĘ U MNIE ZJAWIĆ! WTEDY JUŻ JA TO ZAŁATWIĘ!
Nie żebym był martwy i nie miał nic do gadania.
Wiesz, ostatecznie może poprosić srające na niego gołębie, żeby tym razem wybrały sobie inny cel. Nie wiem jak Księcia Wampirów, ale mnie by to skutecznie zastraszyło.

"Wiedziałam, że to dobry pomysł, żeby tu przyjść" - pomyślały jednocześnie.
O, Double-Mary ma nawet wspólną jaźń. ^^

- No to nara dziadek - pożegnały się a Catty dotykając kamiennego ciała Neona zmieniła go z powrotem w posąg.
To też ciekawy pomysł na niekłopotliwych krewnych, prawda? Ten dziadek działa jak bankomat: dotykasz – załatw zgodę na wycieczkę, dotykasz znowu – daj kasę na zakupy, a gdy nie jest potrzeby, stoi sobie cichutko na cmentarzu. Pełen komfort!
Zaiste, ałtoreczki nigdy mnie nie przestaną zadziwiać w swojej inwencji twórczej.

- Myślisz, że na takiej misji spotkamy... "tych jedynych", jak to ujęła nasza mateczka? - powiedziała blondynka.
Jasnych włosów wcale nie odziedziczyła po swoich rodzicach, chociaż Mercy miała długie blond loki, jak przystało na anioła. Pussy i Catty urodziły się jako dwie czarnowłose bliźniaczki o czarnych oczach. Miały niemal identyczne głosy, więc ich matka doszła do wniosku, że lepiej będzie rozróżnić je, gdy jedna będzie miała inny kolor włosów. I tak Catty stała się blondynką. Oczywiście dziewczyna znosiłaby to gdyby był to ciemny blond, ale to co zrobiła jej matka zasługiwało na karę śmierci. Platynowy blond był tylko cechą aniołów i głupich pustych lal – choć to ostatnie tylko w blogaskach. A ona była wampirem.
Jako, że anioły znają się na magii, Catty już nigdy nie będzie miała swoich czarnych włosów.
Jedynym pocieszeniem jest dla niej to, że są proste.
Tak... z kręconymi włosami jej życie byłoby pasmem bólu, udręki i poniżenia.

Brunetka milczała. Niczego nie była pewna.
Prawie Sokratesem zaleciało…

Stanęły przed drzwiami do Wielkiej Sali. Otworzyły je i weszły do środka.
A tam Harry Potter właśnie zszedł na śniadanie.

ARGON (tak zajebisty, że pisany wyłącznie wielkimi literami) i Mercy siedzieli na swoich tronach i rozmawiali z jakimś Purem, jak określały bliźniaczki wampirów czystej krwi.
Po chwili do sali wpadła Bożena Dykiel i umyła nim piętnaście talerzy.

Ich ojciec i matka mieli na sobie stroje które idealnie do nich pasowały.
ARGON miał na sobie średniowieczne ubrania przerobione według najnowszych trendów,
Kwiku – kwiku – kwik.
Znaczy jak: wykonane z przewiewnej bawełny monstrualne gacie w rozmiarze uniwersalnym, zawijane dookoła tyłka jak pielucha, wiązane do pasa obcisłe nogawice w zielono – czerwoną szachownicę od Jeana Paula Gautiera, satynową koszulę w rozmiarze uniwersalnym oraz wiązaną na troczki kurtę od Armaniego? A na nogach miał modne ciżmy z wywiniętymi noskami, wysadzane kryształami Swarovskiego? A na głowie czepiec siodłowy, a co! Trzeba być trochę queer!
Widok musiał być zaiste nieziemski. ^^Albo może TAK wyglądał.

a Mercy białą suknię, która w połączeniu z jej lokami dawała iście... Niebiański efekt.
Ojtam oj tam, wyglądała po prostu jak pozłacana beza.
Można by było powiedzieć, że byli swoimi przeciwieństwami, ale oni dogadywali się całkiem dobrze, czego bliźniaczki nie rozumiały zupełnie...
- Tato, chcemy dostać misję, a jeżeli się nie zgodzisz to masz się natychmiast stawić u dziadka - powiedziała Pussy z olśniewającym uśmiechem.
ARGON roześmiał się szczerze i po chwili spoważniał.
- Chyba nie mówicie poważnie? - odprawił ręką wampira.
(...)
- Chcemy misję - upierała sie przy swoim Pussy
- A po co wam to? - spytał znudzony
- Jeszcze się pytasz?! - Catty dołączyła - myślisz, że gdzie mamy znaleźć tych... - zawahała się przez chwilę - tych... "jedynych"!?
Zastanowił się i odparł:
-(...) No dobrze... - Mercy spojrzała na niego z wyrzutem jakby ją właśnie zdradził - dostaniecie jakąś...
Uśmiechnęły się do siebie.
- Więc? Jaka to będzie misja? - spytała Catty podekscytowana
- Bardzo prosta... Zabicie pewnej piosenkarki-porno - powiedział i się uśmiechnął.
A jak brzmią piosenki porno? Takie „Aach, ooooch, mocniej – mocniej” przy akompaniamencie rytmicznego łubu - dubu?Gugiel mi pokazał COŚ TAKIEGO.

Mercy zachłysnęła się powietrzem i usiadła - Nazywa się Nicole Hamilton. Zaszła za skórę synowi Ala...
- Synowi Ala!? - Pussy się zapowietrzyła - co za idiotka! Nie wiedziała, że jego ojciec jest szefem mafii i do tego naszym najlepszym klientem?
A czym też wampiry handlują, jeśli można spytać?I czemu są posługaczami od czarnej roboty dla mafii?

Takim ludziom należy dawać dupy nawet nie za pieniądze!
Doceniamy znajomość prawideł kurewskiego fachu, tak pożądaną u wampirzej księżniczki.

Mercy znów wstała i znów się zachłysnęła.
- Puuusssyyyyyyy... - skarciła ją. Oczywiście na dziewczynie nie robiło to wrażenia.
- No co? Imię jednak zobowiązuje! – odcięła się córeczka.

Na żadnym wampirze by nie zrobiło. No może za wyjątkiem ARGONA, który właśnie się uśmiechnął.
- Otóż to, otóż to... Więc jutro wyruszycie do Nowego Jorku i jak ją znajdziecie to ją zabijecie. I tyle... Chyba, że jeśli chcecie to możecie jeszcze wpaść do Anglii i zabić kilku polityków... Obojętnie których, chodzi o to by powstało zamieszanie.
Spoko. Możecie przypadkiem zahaczyć też o Polskę... ]:->Aaa… czyli ta mgła i brzózki to jednak była wina lewicy! Co z tego, że zwampirzonej i zdiablonej.

*

Następnego dnia wyleciały z samego rana.
Na czym/jak? Na miotłach, sztachetach, wieprzach?
Około 10 rano znalazły się w Anglii. Zabiły kilku polityków, tak jak polecił im ARGON.
- Angielska krew jest najlepsza... - powiedziała Catty oblizując swoje kły.
- No wiesz... Nie próbowałyśmy jeszcze z innych krajów - zaczęła się śmiać brunetka.
Myślicie, że to miał być Element Komiczny? *skonfundowana*

Syte wyleciały w dalszą drogę.
Po trzech dniach były już w centrum Nowego Jorku.
One trzy dni z Londynu do Nowego Jorku leciały? Czym, paralotnią?
A nie, bo tak:
Rozpoczęły poszukiwania Nicole. Nie musiały jednak długo szukać. Okazało się, że akurat tego wieczora miała dać rozbierany-koncert.
Zdziczały dywiz przyczaił się pomiędzy dwoma losowymi wyrazami i zaczął się rozmnażać, płodząc serię nikomu niepotrzebnych znaków interpunkcyjnych” (O już, widzicie? Zdziczały cudzysłów!)
*epic facepalm of doom i nagłe oświecenie* Aaaa, ałtorce chodzi o ARTYSTKĘ BURLESKOWĄ! Łoboru… piosenkarka porno…*łka rzewnie w kątku*

"Kupiły" kilka odpowiednich ciuchów na tę "imprezę". Oczywiście sprzedawca podzielił się z nimi swoją krwią.
Wyglądały teraz jak typowe amerykanki.
Były z jednej strony płaskie i oblane lukrem, a w środku nasączone amoniakiem?Wyglądały jak miniaturowe hipopotamy?

Catty miała jasnoniebieski krótki top z dużym dekoltem, a Pussy czerwony. I do tego czarne spódniczki i czarne szpilki. Obie rozpuściły swoje dosyć długie włosy.
A które z powyższych cech są typowo amerykańskie?

Na koncert potrzebowały biletów, jednak nie miały zamiaru ich kupować.
Wleciały przez okno w łazience i weszły jak normalne dziewczyny do głównej sali. Koncert już się zaczął. Nicole już śpiewała i pozbywała się właśnie swojej bluzki.
Bliźniaczki oglądały to ze znudzeniem i czekały kiedy wreszcie show się skończy.
Bo byłoby nietaktem zamordować ją przed końcem występu. Ludzie w końcu zapłacili za bilety!Rozumiem, że na tej sali jest dużo facetów. Więc, ekhem, czemu one nie zaczną wreszcie szukać tych „jedynych”? Czekają, aż im zaczną z łokcia pączkować, czy co?
- Myślisz, że bez tego zaklęcia reagowałybyśmy inaczej? - spytała Pussy
- Masz na myśli to, czy by nam się to podobało? - Catty się uśmiechnęła - pewnie tak:D
Owe (owo!!!) zaklęcie, które rzuciła na nie Mercy, sprawiało, że nie miały ochoty na nic co wiązało się z seksem.
A jako że według Freuda z seksem wiąże się absolutnie wszystko, dziewczyny nie miały ochoty na nic, nawet na rurki z kremem. I co się dziwić, że są takie zblazowane...Świetny pomysł – po co im ułatwiać znalezienie faceta, zróbmy z nich dodatkowo oziębłe aseksy!

Nie podobały im się także pocałunki. Zaklęcie ma na celu sprawić by były czyste aż do chwili gdy znajdą tych jedynych. Gdy zdadzą sobie sprawę z tego, że są zakochane wtedy czar pryśnie i będą mogły poczuć przyjemność z bliskości drugiego ciała.
Naturalne Planowanie Rodziny – Ultimate Version.Ale jak mają zdać sobie sprawę z zakochania, skoro nie potrafią rozpoznać tego uczucia, a – teraz nawet nie będą w stanie poczuć minimalnego pociągu do kogokolwiek?

Koncert się skończył. Oczywiście Nicole była już zupełnie naga i paradowała po scenie z batem i mikrofonem w kształcie wibratora. Prawdopodobnie trochę za dużo wypiła.
Tak, Dita von Teese też musi wydoić połowę butelki burbona przed każdym pokazem. Na pewno.
I na pewno śpiewa do wibratora. Zaraz, chwila... to wibrator ma jakiś swój ustalony kształt, że można wykonać mikrofon na jego podobieństwo?

Ludzie, w większości mężczyźni, patrząc na młodą kobietę na scenie, zachowywali się jak pierwotni faceci.
A jak się zachowują faceci wtórni? O.O

Nie zwracali uwagi na innych, tylko bezceremonialnie robili sbie dobrze.
Aha. Uff... znaczy, że otaczają mnie sami ci wtórni. Jak dobrze. ^^Sba musiała być bardzo zadowolona, kimkolwiek jest.

- Eee... Co my tu robimy? - spytała Catty swoją siostrę.
- E... no cóż... Czekamy, aż ona skończy? - wskazała na Nicole.
- Pewnie tak... No to se poczekamy... - stwierdziła Catty.
15 minut później ciągle stały między mężczyznami z których większość już doszła.
A część nawet wyszła. I poszła.
- Co oni w ogóle robią? - spytała Catty
- Wiesz... Ja też nie wiem... Nikt nas nie uświadomił nie?
O mój Boru zielony. Czyli one stoją w tym morzu spermy i zastanawiają się, co się dzieje?
Ych… na tę chwilę umówmy się, że panowie są zajęci wyrobem… kiślu ananasowego, ok?
Czyli panienki nic o seksie nie wiedzą – ale wiedzą, że przekazanie komuś podstawowych informacji o seksie potocznie nazywa się „uświadomieniem”. Sprzeczność inside.

- Eh... - nagle Catty poczuła, że ktoś je obserwuje. Szarpnęła swoją siostrę.
- Tak wiem... Czuję...
Uczucie zniknęło tak szybko, jak się pojawiło. Natomiast Nicole jęczała do mikrofonu:
- Dochodźcie! Dochodźcie dla mnie!
Kilku mężczyzn stojących koło dziewczyn głęboko jęknęło.
"yłł..." - pomyślały obie
- O bożę! Dzięki! Jesteście wielcy! - lekko się zaśmiała. Mężczyźni na sali byli prawie tak pijani jak ona więc nawet nie zwrócili uwagi na podwójny kontekst tego zdania.
Oczyma duszy mojej widzę Ałtorkę, jak zakreśla czerwonym flamastrem powyższe zdanie i mówi: „Wielcy, rozumiecie? Znaczy... że mają wielkie... no wiecie. Dwuznaczność jest, hehe! Śmieszne, co nie?”.

- papa! - i pobiegła za scenę.

[Panny udają się za kulisy, gdzie znajdują piosenkarkę nieprzytomną, w dodatku w towarzystwie dwóch obcych wampirów.]
Jeden z nich cmoknął, a drugi z nich zaczął się śmiać.
- To my ją upolowaliśmy, wy nie będziecie nam przeszkadzać, więc - pomachał ręką w ich stronę - papa:D
Catty wpadła w histeryczny śmiech i sięgnęła po pierwszą rzecz jaka jej się nawinęła. Niestety to nie było nic ostrego.
- Tylko nie mów, że chcesz nas zaatakować grzebieniem! Łohohoho, ludzie! - wzniósł dłonie do nieba - Dajcie mi cierpliwość do niedorozwiniętych wampirów!
- Allelujaaaa! - dodał drugi i zawtórował mu we wznoszeniu modłów
Nie wiedziałam, że wampiry-diabły używają takich słów. :P

Pussy chrząknęła i równocześnie z siostrą wyciągnęła spod spódniczki srebrny sztylet.
Dyplomatycznie przyjmijmy, że sztylet tkwił schowany w specjalnej pochewce przymocowanej do bielizny, tak?
- Macie dwa wyjścia. Albo znikacie nam z oczu, albo załatwiamy waszą trójkę. - powiedziała Catty, obracając w powietrzu sztylet.
Czarnowłosy zaczął klaskać.
- Ojej, jakie ładne nożyki. Skąd je macie? - spytał dziecięcym głosem - dziewczynki nie powinny się bawić takimi zabawkami. Nunu - pogroził palcem
Catty się wściekła.
- CO WY DO KURWY JEDNEJ DAJECIE!? - ryknęła zbliżając się jednocześnie z siostrą w ich stronę - TO NIE SĄ ZABAWKI, KURWA! CHCECIE SIĘ PRZEKONAĆ?!
Oh my goth, tak po szczeniacku dać się sprowokować... Smutne.To może byście tak ich… zaatakowały, zamiast paplać? Też bym się rozrechotała na miejscu tamtych.

Od tych wrzasków starszej z sióstr Nicole zaczęła się zwijać po dywanie aż w końcu się obudziła.
- AHH! - uśmiechnęła się szczerze. Była nadal naga - Moi fani!! - powiedziała na powitanie czwórki wampirów.
Cóż, bystra to ona nie jest.

- Ohhh! - spojrzała na dwójkę chłopaków - Tacy jak wy mogą mnie rżnąć kiedy chcą!
Dziewczyny lekko zamurowało.
Brunetka spojrzała znacząco na blondynkę - Co to znaczy?
Że kobieta dla wybranych świadczy usługi jako surowiec stolarski, złotko.

Oczywiście żadna z nich nie zapytała o to głośno. Zamiast tego, jednocześnie podniosły sztylety i rzuciły nimi w Nicole. Jeden trafił prosto w serce a drugi w szyję.
W ciągu kilku sekund uszło z niej życie. (...)
Blondyn westchnął z irytacją.
- To coś, co już nie żyje, miało nam dostarczyć rozrywkę przez cały wieczór, a potem posłużyć za kolację, a wy wszystko zepsułyście... Więc teraz wy musicie ją zastąpić - powiedział po chwili.
Popatrzyły na nich z otwartą gębą.
Jedną, wspólną.

[Dziewczęta za nic sobie mają tak urocze zaproszenie i pożegnawszy się grzecznie, wylatują przez okno.]
- E... Co to było, Tom? - spytał brunet
Nazwijcie mnie paranoiczką, ale imię Tom nie wróży dobrze.

- Sądzę, że wampirki, a co to niby miało być? Inteligentny jak zawsze... - pokręcił głową - Co my teraz zjemy?...
- Serek homogenizowany?... Polecimy za nimi? Nie są z Nowego Jorku, więc może zaprowadzą nas do jednego z tych miast, gdzie można pracować, z tego co słyszałem... No wiesz, jak nasza matka, pracowała jako zabójca tych innych ludzi czy wampirów...
Latynoscy imigranci imają się absolutnie każdej pracy, jak widać.
- Ej! To nawet dobry pomysł! Jednak czasem ci się zdarzy, że twój mózg wypoci coś mądrego... :D:D:D
„Mam plan! Polecimy za dwoma obcymi laskami, bo może wiedzą, gdzie można się zatrudnić jako… No, jako ten, zabójca, kogoś tam… w sumie nie wiem, wszystko jedno – w jakimś mieście, które nie jest Nowym Jorkiem” – rzeczywiście, diabelnie sprytne!
Bo przecież pracę można znaleźć wszędzie, tylko nie w Nowym Jorku!

- Nie pozwalaj sobie, bo ci w mordę wpierdolę i już żadna cię nie zechce
- Może w końcu byłbym bardziej podobny do ciebie hehehe:D
- Idź się umyj, może nie jesteś moim bliźniakiem i tylko mi się wydaje:D Ale z ciebie wsiur:D
Wsiur Dwukropek Wielkie De brzmi jak pseudonim artystyczny piosenkarza punkrockowego, nie uważacie?
Bardziej hiphopowego chyba. :)

29 komentarzy:

kura z biura pisze...

Pure-bred czyli czysta brednia. Już wprowadzenie w świat przedstawiony mnie ómarło... Ok, wracam do czytania!

Ami pisze...

Jakieś takie krótkie mi się wydało... Mimo to i tak ómarłam kilka razy.
Kod: bileousn. W połączeniu z Tomem początek słowa mnie przeraża.

Erka pisze...

Och mój Boru, jakie toto durne... Imiona rodziny królewskiej (jeśli można to tak nazwać) mnie kompletnie zabiły. Aż dziw, że jednej z siostrzyczek nie nazwano Hela...

[Kod: methiz. Metan, Etan, Propan, Butan - też brzmi dumnie.]

A. Jeszcze mam dziwne wrażenie, że inspiracją do tego dzieUa było anime "Panty&Stockings with Gartelbelt". To by wyjaśniało zarówno kwestię imion wąpierzyc, jak i wyciąganie broni spod spódniczki (w "P&SwG" jedna z głównych bohaterek zmieniała swoje majtki w pistolet, a druga bodajże podkolanówkę w miecz, coś takiego).

Anonimowy pisze...

Analiza wyjątkowej urody. Czytam ją teraz po raz kolejny, bo w firmie czasu było tyle, żeby okiem rzucić i się zachwycić, teraz ją sobie powoli smakuję.

Mam prośbę: Kalevatar - pozwól, żeby "zdziczałe znaki interpunkcyjne" stały się kolejnym pojęciem w słowniku analizatorskim.

Ten komentarz mnie zachwycił:

> Zdziczały dywiz przyczaił się pomiędzy dwoma losowymi wyrazami i zaczął się rozmnażać, płodząc serię nikomu niepotrzebnych znaków interpunkcyjnych” (O już, widzicie? Zdziczały cudzysłów!)

Do łez, Proszę Państwa, do łez...

jasza

kura z biura pisze...

A ja mam pomysł na imię dla ukochanego panny Pussy... Nic zdrożnego, ot, takie zdrobnienie od Richarda!
Dobre to było, kwikaśne i smakowite :)

Anonimowy pisze...

Ah... Brzuch mnie przestał boleć ^^. Wasze analizy mają zdolności lecznicze, jakby to rzekły ałtoreczki. Przejrzyjcie blogaska http://itasaku-lza-wybaczenia.blog.onet.pl. Mnie osobiste kapcie spadły z wrażenia... Niach niach.
< kod : kingres. King dres? Król dresów O.o ? Nie wychodzę dziś z domu. Nawet do Biedronki O..O .

Cholernor pisze...

No nie... pure-bred i pierwiastki chemiczne? Możliwość zejścia na zakwik. Takich bredni dawno nie widziałam ^^

Czekam na więcej :3

Anonimowy pisze...

Catty-Candy (Zjadliwy Cukierek?)


Myślę, że ałtorka miała tu na myśli raczej "koci" - coby powiązać jakoś imiona bliźniaczek. Jak jednak łączą się "punch" i "candy", tego już nie wiem...
Opko wybitnie durnowate, a poza tym mam alergię na bezczelne Mary Sue. Niemniej, analiza miodna.
Czy ktoś może wyjaśnić mi, dlaczego pani anielica zgodziła się rządzić wespół w zespół ze swoim gwałcicielem? Wszak była już martwa, nie bardzo miał jej czym zagrozić...


maryboo

Pigmejka pisze...

Cieszę się, że sprawiłyśmy tyle radości! :D
Maryboo: my wiemy, że pewnie chodziło o "koci". Ale Kal chciała znaleźć takie znaczenie słowa, o jakim Ałtorka NIE pomyślała. ;D A poza tym sama powiedz, czy to nie brzmi jeszcze tragiczniej? No bo... "koci cukierek", czyli jaki - taki o smaku tuńczyka, w kształcie rybki, cuchnący starymi skarpetami? :)))

Anonimowy pisze...

Catty-Candy - ja obstawiam "słodkiego kociaka".
A inspiracja "Panty & Stockings with Gartelbelt" jest bardzo prawdopodobna.

Koyami

Fraa pisze...

Ja ten tekst już kiedyś czytałam, tylko nie mogę sobie przypomnieć okoliczności... Zaczęłam poznawać już przy wąpierzu gwałcącym anielicę, a potem coraz wyraźniej widziałam, że to znam. One później coś tam pyszczą do tatusia, a bliźniacy to trÓlowerzy będą chyba...? No wszystko jedno, grunt, że tekst jest straszny. xD Nie wiem co gorsze: używanie w opowiadaniu emotek, zajebistość bohaterek, ich imiona, czy pojawiające się w tekście Cięte Riposty. A może i nawet Cięte-Riposty.
Ehhh...

Anonimowy pisze...

Maryboo: my wiemy, że pewnie chodziło o "koci". Ale Kal chciała znaleźć takie znaczenie słowa, o jakim Ałtorka NIE pomyślała. ;D A poza tym sama powiedz, czy to nie brzmi jeszcze tragiczniej? No bo... "koci cukierek", czyli jaki - taki o smaku tuńczyka, w kształcie rybki, cuchnący starymi skarpetami? :)))


Dżuma wie. Zresztą, nie sądzę, by autorka poszła tak daleko w swoich przemyśleniach; zapewne po prostu tak "słodziutko" jej się skojarzyło - tu kotek, tam cukierek. A może za inspirację posłużyły the Pussycat Dolls?
Niezgłębione są tajemnice umysłów ałtoreczek...

maryboo

Tinwerina.Miriel pisze...

Pussy i Catty ubawiły mnie niezmiernie :D
>A może za inspirację posłużyły the Pussycat Dolls?
Czyli ocipiałe kocie laleczki według tłumaczenia mojego ucznia. Jest w tym szaleństwie jakaś logika :D

Pigmejka pisze...

Tin, masz fajnego ucznia! ;D

Anonimowy pisze...

Mnie natomiast wyjątkowo zaniepokoił ten fragment: "Z chwilą uzyskania pełnoletności swoich pierwszych dzieci, wampir pure-bred i anielica (lub wampirzyca pure-bred i anioł) umierają". Skoro te istoty są nieśmiertelne i tylko posiadanie potomstwa może sprawić, że jednak umrą, to na zwykła logikę, na ich miejscu nie rozmnażałabym się wcale :/ Mimo to wampirzy władca piekieł jednak zdecydował się zmajstrować dzieciaki. Tak mu było śpieszno by zrezygnować z władzy absolutnej i zostać one-touch gargulcem? Co najmniej dziwne.

"Po chwili do sali wpadła Bożena Dykiel i umyła nim piętnaście talerzy." - to mnie ómarło doszczętnie :)

Anonimowy pisze...

Zawsze można zabić pierwsze dziecko zanim to osiągnie pełnoletność. Kolejne nie stanowią chyba zagrożenia więc skoro jednym z rodziców jest wampirodiabeł to oporów raczej by nie miał. Potem to mogą sobie ich robić ile wlezie.
Kod: ressole. Rosole? Może chodzi o Nicole rozebraną do rosołu?
Koyami

Goma pisze...

Analiza przecudna w całej rozciągłości, uśmiałam się za wszystkie czasy i teraz mogę Dzień Odpoczywania od Egzaminów odznaczyć jako zakończony pełnym sukcesem ^^
Będzie tego więcej?

atha pisze...

Koci cukierek... kocimiętka? ^^
Wampirom trzeba uświadomić akcję Rasowy=Rodowodowy, bo już tak skundlowaciały, że nie sposób ich odróżnić od diabłów!

Poczucie humoru i poziom autorki kolejny raz skłania mnie do refleksji, czy można mieć IQ ujemne :P

Coś krótko dzisiaj :(

Anonimowy pisze...

O mój bosz.
Wyjątkowo kwikogenna analiza.
Mnie osobiście zaciekawiła rasa tych dziewczyn. Kilkakrotnie umierająca matka-anielica + władca piekieł = dwie wampirzyco-diabło-anioły? Wytłumaczcie :(

Miszka

Dzidka pisze...

Zdjęcie Argona w stroju średniowiecznym doprowadziło mnie do strumienia łez :D
Srebrny sztylecik pod spódniczką też udany.
Fantastyczna analiza, co tu dużo gadać.

Anonimowy pisze...

Słodki Jeżu. Strój Argona, o przepraszam, ARGONa, mnie powalił, tak samo z resztą jak piosenkarka porno i Katy Perry. Plus schemat. To się nazywa mieć szacunek do czytelnika... Ale czego więcej można spodziewać się po wielbicielkach Tokio Hotel? :3 Wielkie Iks De i wielki szacun. Będzie więcej?

Adelaar aka UNUNOCTIUM

dieBeste pisze...

Dziękuję za zanalizowanie mojego i kumpeli bloga, choć nie wiem jakim prawem ktoś bez naszej zgody się na to porwał. Zawsze jednak uważałam, że należy go zostawić, by jednak ktoś mógł mieć polewkę xD
Polecam zanalizować go jeszcze raz za kilka miesięcy i założę się, że będzie jeszcze bardziej warty zjechania go od góry do dołu, bo ja zawsze znajduję w nim coraz więcej idiotyzmu. Analiza wykonana zaiste pięknie, choć już nic mnie nie zdziwi, po tym jak widziałam inne, równie mocno zabijające 'recenzje' tego opowiadania.
Moje pytanie brzmi tylko, czy zajmujecie się analizą samych beznadziejnych opowiadań, czy czymś innym także?
Pozdrowienia i życzę owocnych pisania:)
współaŁtorka opowiadania

Sineira pisze...

Współautorko, skoro się tu pojawiłaś, zdradź proszę, skąd wzięłyście te absurdalne imiona bohaterek?;)

dieBeste pisze...

Wybacz, ale do teraz nie mogę sobie przypomnieć i chyba tak naprawdę, to nie chcę wiedzieć XD
No ale przynajmniej dostarcz rozrywki xD

Anonimowy pisze...

Miodnie, miodnie. Ale co tam robił dziadek? On już dawno powinien nie żyć. Przecież jego syn\córka już skończył\a 18 lat, nie? Dzieci kończą 18, rodzicie robią wypad.
*Płacze cicho w kącie*
Ja już sama nie wiem.

Anonimowy pisze...

zgadzam się, analiza wyjątkowo kwikaśna, 'Wsiur Dwukropek Wielkie De' mnie zabił. Dopiero niedawno wpadłam na Wasze analizy i już teraz wiem, że picie herbaty podczas czytanie to ZDECYDOWANIE zły pomysł ;D . a tak w ogóle to dzięki, naprawdę dawno się tak nie uśmiałam, jak podczas czytania Waszych analiz. Chyba tylko Pythoni są w stanie rozbawić mnie bardziej od Was xd. Powodzenia w dalszym pisaniu!

Surczak pisze...

Zdziczały cudzysłów i Bożena Dykiel to moi faworyci w tej analizie. XD

Idę czytać drugą część, mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza (o ile to możliwe).

ajrisz pisze...

w ciągu kilku ostatnich tygodni przeczytałam wszystkie wasze analizy i ta jest, póki co, moją ulubioną. ^^ aż uznałam, że należy skomentować. fspaniaóe jesteście!

Zmora pisze...

Cipkodziurkacz. I chyba tyle mam do powiedzenia. :D
Ewentualnie pure-bred. Jakby.. Czystochlebowy? Czystohodowany?