czwartek, 25 marca 2010

Aby życie miało smaczek, czyli SasuNaru w trzech odsłonach

Witajcie, kochani!
Dziś pozwoliłyśmy sobie i Wam odpocząć (na tydzień) od tematyki zmierzchowej. Analiza zakończenia Przed Świtem jest, czeka i nie ominie was na pewno, ale w tym tygodniu, coby od zajebistości Belli i Edwarda oderwać się na trochę, przygotowałyśmy dla Was trzy blogaski - wszystkie z fandomu Naruto - i wszystkie yaoi. ;)
Smacznego!

Zanalizowały: Kalevatar i Pigmejka

Blogasek nr 1: -->http://yaoi-hentai-sasunaru.blog.onet.pl/

-->
Erotyczne historje SasuNaru
Dobrze, że nie „historyje”.

UchihaSasuke
Jako jedyny przeżył tragedie klanu Uchiha.
Reszta Uchihów na wieść o swej tragedii bezzwłocznie zaczęła się ciąć - ze skutkiem śmiertelnym.
Nie, oni, jak sama nazwa wskazuje, uchichali się na śmierć.

Ma trudności z okazywaniem innym uczuć i mówieniem o swoich problemach. Mroczny, tajemniczy... wierny kochanek Naruto...
Plotkom o długim i burzliwym romansie z Orochimaru stanowczo zaprzecza.

Naruto Uzumaki
Aha, więc tym razem „Naruto” to imię, a „Uzumaki” nazwisko. Niech żyje konsekwencja!

Wesoły, wiecznie uśmiechnięty i zawsze chętny do pomocy. Kocha Sasuke i zawsze stara sie mu pomóc mimo tego że on tego nie chce.
No, w świetle ostatnich wydarzeń z mangi akurat to jest kanoniczne do szpiku kości. ^^
- Sasuke!!! Nie odchodź!
- Odczep się ode mnie.
- Sasuke, chcę ci pomóc, bo jestem twoim przyjacielem!!!
- Tak jakby mnie to obchodziło. Spadaj.
- Ale Sasuke! Ja... ja chcę mieć z tobą dzieci...
- ...
SasuNaru "Zmartwiony Sasuke"
To moja pierwszy blog Yaoi i mam nadziej że będzie się podobało ^^
Niestety, moja cynizm nie rozumie, co ty mówić do mnie w ta obca mowa.
A twój nadziej może mi naskoczyć, kimkolwiek jest.
Gdy Naruto wszedł do domu zastał Sasuke leżącego na kanapie. Czarnowłosy wyglądał na zamyślonego i bardzo zmartwionego.
Pewnie nie mógł zrozumieć, jakież to przedziwne koleje losu sprowadziły go do domu Naruto. Jedynym nasuwającym się wyjaśnieniem było to, że znalazł się w mocy yaoistek, co przygnębiało go niesamowicie.
-Sas...Sasuke- pozwiedzał nieśmiało
Naruto pozwiedzał własny dom? O.o A może to bardziej wyszukana forma nieśmiertelnego „spenetrował jego jamę ustną”?Bo on ją nieśmiało penetrował. :P
- Coś ci jest.-Słowa blondyna dotarły do niego i wzbudziły go z transu.
-Na...Naruto?...Nie nic- Powiedział zaskoczony gdyż nie usłyszał jak on wszedł.
- Coś ci jest- Siad naprzeciwko chłopca patrząc mu w oczy
Siad, mmm... Przechodzimy już do komend rodem z sado-maso. Szybcy są. ^^
-Nie...-Sasuke unikał kontaktu wzrokowego gdy zwiedził że Naruto będzie wiedział że go okłamuje.
A Sasuke, dla odmiany, zwiedza przyszłość. Nowe moce Sharingana, jak nic.Mam nadzieję, że on się jak najszybciej w tej przyszłości zgubi.
-Sasuke...mi możesz powiedzieć- Po tych słowach delikatnie pocałował Sasuke w usta.
No, nareszcie nazywamy rzeczy po imieniu.
-Na...Naruto?... –
Czemu oni obaj się tak jąkają? Podszywają się pod nich klony Hinaty czy jak?Może cierpią na ciężkie zatwardzenie i próbują coś... wystękać.
siedział zdrewniały po czym się otrząsną-
Ha! Wyczuwam dywersję kapitana Yamato. Pewnie dba, by jego podopieczni spali z rączkami na kołderce.
Nie ważne! –Krzyknął.
Słusznie! Co tam fabuła, seks nie może czekać!
Naruto siad na nim okrakiem żeby się nie mógł wydostać i całował namiętnie jego usta, Sasuke się mu nie opierał i podawał się rozkoszy.
-Sasuke...-powiedział i spojrzał mu głęboko w oczy- Kocham Cię Sasuke- Po tych słowach Sasuke oniemiał.
No, to rzeczywiście niesłychane wyznanie w takich okolicznościach. Jestem tym oburzona wraz z tobą, Sasuke.Może spodziewał się czegoś w rodzaju: „Jesteś niedobrym chłopcem! Czeka cię kara, ty szmato!”
Takie słowa od Naruto? Eee... nie w tej bajce. :/
Naruto wsunął kochankowi ręce pod bluzkę i pieścił dłońmi jego sutki całując go. Sasuke oddał się rozkoszy jaka mu dawał przyjaciel.
Rozkosz chwyciła chłopaka pod pachę i umknęła w dal. Była bowiem zamaskowanym agentem Kanonu.Hm, niby dwóch chłopów, a kanon pieszczot jak u pary hetero: bluzka, sutki... Nuda, panie, nuda w tym yaoi.
Naruto zdjął z niego koszulkę osłaniając jego tors i namiętnie całował go po szyi gdyż wiedział że Sasuke mu nie powie co mu jest ale kochając się z nim da mu ukojenie i choć na chwile zapomni o swoich zmartwieniach i problemach.
No tak, seks z Naruto co prawda nie sprawi, że Itachi sam się zabije, a klan odbuduje... ale i tak jest fajnie. ^^A ja się zastanawiam, czym Naruto chce osłaniać tors tamtego, skoro zdjął mu koszulkę.
Rozepnie nad nim Tarczę Antyrakietoweą.
Młody Uchiha jęczał po cichu, ręce Naruto wędrowały coraz niżej do jego spodni. Tętno Sasuke przyspieszyło jego serce waliło jak by mało mu z piersi wyskoczyć.
Może on jęczy dlatego, że to atak serca, a Naruto przygniata mu klatkę piersiową?
Naruto zdjął spodnie z ukochanego i wsuną mu rękę do bokserek
Bokserki. To kolejny z blogaskowych must-have. Ja nie wiem, slipy są mało cool czy jak?Wiesz, bokserki sprowadzają pewien nastrój... niepewności. W przypadku slipek wszystko jest od razu „na talerzu”, a bokserki... nigdy nie wiesz, na co trafisz, zanim nie wymacasz. ;]
piszcząc jego męskość dłońmi i całując tors.
Piszcząc? Naciśnięty penis Sasuke wydaje taki dźwięk jak gumowa kaczuszka-piszczałka? Kurczę... współczuję. ^^”Może Sasuke ma tam gumową atrapę (którą, notabene, pożyczył od Błyszczącego Edzia)?
Sasuke jęczał coraz głośniej, pocałunki Naruto schodziły coraz niżej,
Zapuszczały się na linach w nietknięte dziewiczą stopą otchłanie pępka...Sasuke coraz głośniej i głośniej jęczał,
pocałunki Naruto schodziły coraz niżej
I gdy tak nad kuśką tamtego zapamiętale ślęczał
Kuśka poczęła wznosić się coraz wyżej...
językiem tańczył w jego pępku
...poloneza na dwieście par...
ściągając z niego bokserki. Spojrzał w oczy partnera po czym wizą jego męską w usta
...po czym wizą jego męską w usta zatkniętą mignął przed twarzą zdumionego celnika i pokłoniwszy się niedbale, dziarskim krokiem ruszył przed siebie. Od dawna marzył o podróży do Stanów, niestety – Sasuke aż do tej pory pilnie strzegł swej wizy. :D
i zaczął ssać i lizać na zmianę nadgryzając delikatnie i całując,
Jeżu, skąd Ałtoreczkom wszelakim bierze się pomysł, że nadgryzanie penisa jest szczytem osiągnięć w dziedzinie fellatio i dostarcza facetom nieopisanych rozkoszy?Wzięły sobie za bardzo do serca powiedzonko „Tak Cię kocham... że bym cię schrupał!”
Sasuke jęczał co raz głośniej.
Oj, nie wątpię. Tylko że pewnie Naruto źle te jęki interpretuje.
Ciepło Naruto i ta rozkosz spawała mu wiele przyjemności.
Rozkosz dostarczana za pomocą spawarki – łał, na takie wyżyny masochizmu nie wspinają się nawet yaoice z KakuHida.
Naruto robiło to coraz łapczywiej i szybciej, Sasuke krzyczał z rozkoszy.
- Stój, stój, przestań debilu! Zaraz go odgryyyzieaaaAAAA!!! ... No, i już po ptakach. ;n;Naruto miał po prostu wielką chętkę na suchą krakowską. :>
Naruto zdjął z siebie ubranie.
-Sasuke...obróć się- Sasuke jak małe dziecko zrobił to co mu kazał posłusznie.
Porównanie jednego z kochanków do małego dziecka jest dość niepokojące, nie uważacie...?Mnie niepokoi też, jak można coś komuś „kazać posłusznie”. Niby o oksymoronie w szkole miałam, ale...
A tak w ogóle to czuję się oszukana – miało być SasuNaru, a tu takie herezje się odprawiają. Seme Naruto! Oj, bluźnierstwo, Moi Drodzy, oj piekło i szatany...
Naruto obją go rękami i pomału wchodził w niego... po Poloczku Sasuke spływały łzy.
Ja wszystko rozumiem, ale... Grzegorz Poloczek, jeden z członków kabaretu Rak? O.o Jeszcze jako własność Sasuke, w dodatku penetrowana przez Naruto? To już zbytek hardkoru, poważnie...
-Aaa! Boli...- krzykną z bólu.
-Zaraz przestanie rozluźnij się Sasuke-
Oj, Naruto, Naruto... Pamiętaj, to jak z silnikiem – bez smarowania daleko nie zajedziesz.
Poczym już mu to bólu nie sprawiało.
Bo jak Naruto coś powie, to już nie ma bata – musi się ziścić.Bo jak Sasuke wypnie dupę, to nie ma chu... a nie, właściwie to jest.^^’
Naruto poruszał się coraz szybciej, oboje chłopcy krzyczeli z rozkoszy, pomału dochodzili. Naruto położył się koło Sasuke wtulając go w siebie.
Eej, to wszystko? Biedny Naruto... a tak się starał. :(
Przykrył ich kocem żeby Sasuke nie zmarł.
No tak, taki potężny orgazm mógłby go zabić jak nic! Ale co ma do tego koc?Może to jakaś trauma pozmierzchowa, ale mnie się to skojarzył z kocem Edzia i Belli. Może Sasuke i Naruto też chcą spróbować przez koc?
-Naruto...Dziękuję- Po policzkach młodego Uchiha popłynęły łzy szczęścia na twarzy rozjaśniał uśmiech.
Jak ładnie. W mandze tyle kombinacji było, żeby się Sasuś poczuł szczęśliwy – jakieś mroki, zemsty, supermoce, zabijanie brata, Danzo, zniszczenie całej wioski wreszcie – a tu proszę: wystarczy zerżnąć i po kłopocie.Nie od dziś wiadomo, że syndrom niedopchnięcia jest źródłem zła na świecie...
-Nie ma za co... zrobię dla ciebie wszystko żebyś tylko jak najmniej cierpiał.- Powiedział Naruto ale Sasuke już tego nie usłyszał bo spał wtulony w ukochanego ...
- Zrobię wszystko, żebyś jak najmniej cierpiał... kupię nam nawet truskawkowy żel Durex Play.- Dam ci rozkład autobusu, dam szklanicę spirytusu....

-->
A oto drugi blogasek:
http://sasukexnaruto-yaoi.blog.onet.pl/
Dziwka Naruto?
Jakoś po tym tytule mam złe przeczucia, nie wiedzieć czemu...

[Od Ałtorki] Dobra ponieważ jam jest tu zapisana i olas.... coś tam napisała koniec pod ostatnią notką to zaczynam nowe opo ^^.
~~*~~
Te fale i gwiazdka wyżej to jakaś skrócona wersja: „ Powoli zapadała noc. Nad wodami oceanu zaczęły rozbłyskiwać pierwsze gwiazdy.”?

Delikatne pocalunki.
Chwila rozkoszy.
Jęk.
Błoga rozkosz.
Orgazm?
A może nie? Ot, zagwozdka.To jak ten test dla blondynki, który ma sprawdzić, czy uprawiała seks, czy może jednak była u dentysty.

Noc mineła w blogiej rozkoszy. Oboje byli spoceni. Czemu to zrobili? Przecież... To obrzydliwe.
Ee tam, nieprawda. ^^

Dwóch chłopców razem. Błąd. Dwóch mężczyzn którzy sie w sobie zakochali. Czy to mozna nazwać obrzydliwoscią? Pewnie tak...
Przykro mi, ale :„Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (Kpł 18, 22) brzmi dość definitywnie.

Pierwszy obudził sie bląd włose dziewcze. eeeeee...... znaczy sie chlopak ^^".
Taak. Narratorze, wróć, gdy już dowiesz się, co opisujesz, dobrze?Cały ten blogasek, to jeden wielki „bląd”...
Ale to on robił za dziewczyne! To on miał długie rzesy i malinowe usta!
To on nosił szpilki i nylonowe pończoszki! Nawet miał okres co cztery tygodnie – tak się wczuwał w rolę!I pomyśleć, że się zdziwiłam, jak ostatnio trafiłam na opowiadanie, w którym dr House był w ciąży z Wilsonem...

To on slodko jęczał pod potężnym Uchiha
Ekhm... Potężnym? Przykro mi słonko, ale popełniasz wielkie, semantyczne nadużycie. TO:

-->
...jest potężny mężczyzna. A to:


-->
...jest skala porównawcza z Sasuke.;P

jęcząc jego imie najglosniej jak umiał!
Aż tynk się sypał ze ścian. Pamiętajcie, Czytelnicy: wyciąganie wysokiego C prosto w ucho kochanka jest najlepszym sposobem na wyrażenie tego, co czujecie.

Zaraz ponim obudził sie Uchiha. Czarne wciągające oczy.
Że co proszę?Może to były czarne dziury?

Wlosy niczym u kruka.
Nie no, o włochatym kruku to ja pierwszy raz słyszę.

I te mięsnie. Te seksi mięsnie od których każda dziewczyna zaczyna miec mokry w majtkach.
Ej, wypraszam sobie – ja tam mokrów nie mam (czymkolwiek są). Pewnie dlatego, że nie widzę u Sasuke „mięsni”. ^^Ja też nie mam mokrów – powiem więcej, nie kręci mnie nic, co jest „SEKSI”. Dziwna jestem, wiem...

Czego mozna wiecej chciec?
Mózgu? Fakt, że o nim nie wspomniano, jest znaczący. No i „silnego gościa”, rzecz jasna.
Ja bym poprosiła o odrobinę poprawnej ortografii. Z zasmażką.

On jest cudowny. Ma cudowne oczy. Wlosy. Miesnie. twarz. Penisa!!!!
Sasuke ma penisa! Yay!!!Twarz, jak widać po zastosowanej małej literze, jest najmniej ważna. Ach, to przedmiotowe tratowanie partnera...
Jest idealny. czemu sie zainteresował taką myszką jak Naruto Uzumaki!!! Przecież to powina byc jakaś cudowna dziewczyna. Naprzykład sakura albo hinata, moze byc nawet Swinka Ino.
Ekhm... A która konkretnie z nich jest cudowna?

Delikatne muśnięcie w policzek.
-witaj kochanie
Powiedział pełnym głosem Sasuke
Ryknął jako te surmy zbrojne. Ale poza tym był zupełnie jak cymbał (brzmiący).Pigmejka zaś jęknęła jękiem pólpełnym...

bo tak miał na imie Uchiha
Miło, że wspomniałaś. To „sasukexnaruto-yaoi” w adresie strony mogłoby być dla kogoś niewystarczającą wskazówką.

i zaczoł calować ramiona naruto delikatnie go naznaczając jescze bardziej po nocy.
No nie, kolejny z Piętnującymi Siniakami?Chciał mu zrobić gustowny malinkowy szlaczek. :>

Mocne walnięcie Sasuke w policzek. Za co? Za noc?
A co, nie sprawił się? ^^”
Nieeeee Saskowi sie zrobiła porana stójka która strasznie sie wbijała w posladek narusia.
To takie romantyczne... =_=”Romantyczne niczym ciepło porannej złotej strugi, że się tak wyrażę...

Młody uke szybko uciekł z łóżka zasłaniąją łapkami męskosc swą która niemiała tak chwalebnej okazji by stać.
Męskość Naruto stoi tylko w rocznicę wygranych wojen i zrywów narodowowyzwoleńczych.

Kochanek jednym ruchem usiadł na krawedzi łóżka rozkraczając nogi.
Usiadł jednym ruchem? Łaaał... Co ninja, to ninja.

-wiesz co robic?
Szepnoł i wyjoł ze spodni plik pieniedzy.
O muj borze...

Uke popatrzyło raz na saska raz na kase.
Z tego szoku zmieniło płeć na nijaką.W zasadzie, aseksualizm jest ostatnio wśród Ałtoreczek modny. ;)
Sasuke go kochał, ale on go nie. Jak on moze kochać takiego chłopaka jak on?
*gubi się w gąszczu zaimków*

Przecież sasuke jest bogaty a on biedny jak mysz koscielna.
Z hacjendy po ojcu, Minato de la Namikaze, wyzuł go był zły plantator, don Danzo.

Były nawet takie czasy ze musiał mieć 2 prace naraz czasem nawet 3.
Podszedł niepewnie do krocza sasuke i zaczoł je lizac.
Aha... stary numer pt. „To nie ma stać, to ma być czyste”?To lizanie krocza kojarzy mi się z zachowaniem jakichś zwierząt. Może chłopcy mają jakieś zwierzęce fetysze po prostu?
Te pieniądze bardzo są mu potrzebne. Przecież on tez dostaje cieplo od sasuke. Codzienie kiedy tylko zapragnie.
Sasuke nielegalnie doprowadził mu do mieszkania rurę ciepłowniczą? Ale ma gest...

Czy przez to ze robi to dla pieniedzy jest dziwką?
Ależ nie, dziubasku. Dziwką człowiek staje się przez miazmaty unoszące się w wilgotnym powietrzu. Uprawianie seksu dla pieniędzy nie ma z tym absolutnie nic wspólnego!


Oraz tej samej Ałtorki...
Te czerwone oczy.
Ulice Konochy rozświetlały dziesiątki kolorowych lampionów. Tej nocy w Konosze miał miejsce festyn z okazji 14 lutego, a jako, że nigdy nie padał tam śnieg, festyn był na zewnątrz.
Na zewnątrz Konohy?
Główną ulica przechadzał się blondyn z wyraźnym zamiarem wyznania komuś miłości.
Komukolwiek. A zamiar ten był tak wyraźny, że kobiety rumieniły się lekko, a rodzice zakrywali dzieciom oczy.

Naruto w ręku trzymał bukiet kwiatów polnych, z dedykacją.
Polnych kwiatów? 14 lutego?Bo to sztuczne były, niedomyślna kobieto. :P

Głupim by było zadanie pytania ‘ Dla kogo to? ‘
No przecież, że dla Sasuke. ^^
Naruto kochał Sakurę już od długiego czasu, lecz nigdy nie miał okazji do wyznania swych uczuć, a tej nocy umówił się z nią na polu treningowym. Tam, gdzie on, Sakura, Sasuke i Kakashi stali się drużyną 7.
Na niebie nie było już żadnych chmur, zmieniło swoja barwę na atramentowy błękit, i wyjrzał księżyc. Naruto przez chwilę stał zahipnotyzowany, aż nie usłyszał szmeru w zaroślach. To nie Sakura, tego był pewny.
Najwyraźniej Sakura nie miała w zwyczaju szemrać w zaroślach.
-Kopę lat, młotku.- oznajmił zimny i stanowczy głos. Naruto nie odwracając się odpowiedział
- Rzeczywiście, śróbokręciku ty mój najmilszy.

-Tak, debilu. Czego chcesz?
-Przyszedłem.... Powspominać.- oznajmił Sasuke
-Powspominać?- Zakpił Naruto- To do ciebie nie podobne... Nie byłeś tym typem....- Naruto nawet nie zauważył, kiedy Sasuke znalazł się niebezpiecznie blisko.- Chcesz mnie zabić?- zapytał zrezygnowany blondyn, upuszczając polne kwiaty na ziemię.
-Nie- powiedział Sasuke- Chce większej przyjemności
Chcę cię zgwałcić, mwahahaha!!!!!!!!!

- oznajmił całując Naruto prosto w usta.
Blondyn protestował, lecz kruczowłosy był silniejszy, a pocałunek gwałtowniejszy....
... a Naruto taki biedniutki, słabiutki... tak jakoś zupełnie bez przekonania szarpał się w objęciach potężnego Uchihy...Pocałunek był tak gwałtowny, że Sasuke w końcu wessał migdałki Naruto, ale zatrzymał się dopiero, gdy poczuł, że połyka fragmenty żeber...
Aż Sasuke puścił Naruto, który opadł bezwładnie na ziemię. Sasuke uklękną przed nim.
- Podobało się?- Teraz, kiedy chumry się pojawiły i zakryły większą część księżyca górna część twarzy Sasuke była zakryta cieniem, widać było tylko te czerwone oczy.
Taak, księżyc nagle zaczął świecić od spodu – specjalnie by podkreślić zniewalający blask Sharingana.
A gdy pojawiły się chumry, zabrzmiały niebiańskie surmy,
Sasukego twarz cieniem zakryta pożądaniem rozbłysła
I spuścił się przedwcześnie w spodnie młodzieniec jurny...

Zaczą padac deszcz. Taki przyjemny, chłodny letni deszcz.
Aaależ jasne. 14 lutego.
Krople spadały obmywając twarze shinobich.
- Sasuke-kun dlaczego to zrobiles ?
Kruczowlosy podszedl do Naruto polozyl reke na jego policzku i spytal sie :
- Skoro nie wiesz moze jeszcze raz sprubuje ?
Próbuj, próbuj. A nuż zaskoczy?

Przyblizyl sie mial zamkniete oczy ( nudno prawda O.o ? ) musnal raz usta niebieskookiego . Ten na policzkach mial zaczerwienienie . Serce mu zaczelo walic jak oszalale . Nie rozumial jak on moze zamknac oczy i tak se poprostu probowac go pocalowac .
A tak jakoś, po prostu se spróbował, a co.Zwłaszcza te zamknięte oczy były nie do pojęcia.

Zamknal oczy i wtedy przyjaciel znow na nim zlozyl pieczec .
Ech, jakie niezgłębione pokłady erudycji drzemią w tej Ałtorce! Wszak powiada Pismo: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań” (Pnp 8,6-7).

( Jezu to nie ma sensu ! ) . Lisiec wyrwal sie z uscisku czarnowlosego .
Lisiec? A skąd tu się nagle wzięła wieś w woj. dolnośląskim i dlaczego Sasuke próbuje ją zbrojnie zaanektować? O.oJezu potwierdza, to nie ma sensu.
- P.. przepraszam umuwilem sie tu z Sakura
- Wolisz Sakure ode mnie - powiedzial Saske spuszczajac glowe - Czemu ? Specjalnie cie pocalowalem a ty nadal do mnie nic nie czujesz ?
O żesz ty niewdzięczniku ty! Sasuke przemógł swój wstręt i swoją mhrroczną zajebistość, a ty afektem nie pałasz? Na koń nie... a dobra, może lepiej nie. ^^”*knuje podły plan porwania faceta, uwięzienia go w piwnicy i całowania tak długo, aż ten zacznie coś czuć^^*

Blondynowi zrobilo sie bardzo zal przyjaciela . Podszedl do niego i prubowal go ubjac ramieniem
Racja, Naruto, ubij go, ubij!

- Najpierw mowisz ze nic do mnie nie czujesz a teraz mnie przytulasz co to do cholery jasnej jest ? - Sasuke zpojrzal na kolge i Ulubieniec Sakury zauwazyl u niego lzy .
Uchiha wpattywal sie w Uzumakiego poczym blekitnooki wypowiedzial sie :
Złożył w tej sprawie pisemne oświadczenie.Pisemne oświadczenie dotyczyło protestu przeciw lubieżnemu wpattywaniu się.

- Rozzumiem Twoje czucie , ale jestem zdziwiony - wyrzucil bukiecik kwaitkow - chce byc twoim przyjacielem ale nie jestem gotow na nic wiekrzego przykro mi .
Chce być takim mniejszym przyjacielem.
Przyjacieleciątkiem.

Czarnooki usmiechnol sie zlapal chlopaka za reke . Popatrzyl w jego strone . Wiedzial ze on odzwierciedla jego uczucia .
No tak, przecież „odwzajemnia” i „odzwierciedla” znaczą dokładnie to samo, prawda?
Poszli tak trzymajac sie za rake . Nie rozmawiali sie chcieli psuc chwili
Ach, jakie to romantyczne...

Księżyc miło oświetlał im drogę a oni tak szli w milczeniu.Sasuke pragnął żeby Usuratonkachi(z jap. Młotek)
A teraz, drogie Dzieci, dlaczego nie należy tłumaczyć tekstów dosłownie. W fandomie Sasuke stale mówi na Naruto „ty młotku!” w sensie „idioto” (co niektóre Ałtorki traktują jako zwrot pieszczotliwy), podczas gdy oryginalnie użyte słowo oznacza kogoś bezużytecznego. By się o tym dowiedzieć, wystarczą trzy sekundy guglowania. :/Zamiast szpanować wiedzą językoznawczą, powinnaś się wczuć w nastrój chwili! Nawet księżyc stał się milutki i oświetlał ścieżkę, jaką szli, a tyś obojętna na tę magię...
odwzajemniał jego uczucia...choć wiedzięł ,że to dziwne..a nawet nienormalne..i wiedział,że tak się nie stanie..to i tak tego pragnął.Tą ciszę przerwały nagle fajerwerki.W niebo wystrzeliły najróżniejsze swiecące gwiazdki .Były nawet takie w kształcie jemioły.Sas nie tracą ani chwili znów wbił się w usta blondyna.
Łamiąc mu przy tym żuchwę i cztery zęby.

-hmmm-Naru już nawet nie zaprzeczał tylko cichutko zamruczał.
Z pogruchotaną żuchwą raczej ciężko mówić.

Fajerwerki wystrzeliwały w górę a ich usta były nadal zlączone a języki wirowały w szalonym tańcu.
Całe szczęście, że im też nic przy okazji nie wystrzeliło.

Nagle kroś krzyknął:
-Śnieg!!Ludzie śnieg!!-
W okół rozdarły się krzyki,wiwatowanie i śmiechy.
Śnieg posypał się z tych rozdartych krzyków, jak rozumiem?

Jakiś człowiek rozdawał sztuczne ognie. Wręczył jedno dla Sasuke i poszeł dalej je rozdawać. Sas nie zastanawiająć się długo pożyczył o d kogoś zapalniczke,podpalił je i dał dla Naru.
Zapalniczką, jak jakiś plebs? Kanoniczny Sasuke podpaliłby je za pomocą Amaterasu!

Naru już nie myślał nawet o samodzielnemu dojściu do domu,więc Sasuke go niusł.
Pigmejka już nie myśli o poprawnemu odmienianiu wyrazu.
A „niusać” kogoś, to znaczy pisać o nim gorące niusy do Faktu?


Uzumaki wszedł do domu a właściciel Sharingana po paru krokach w stronę własnego domu zniknął w ciemnościach.
Właściciel Sharingana, jasne. Na smyczy go wyprowadzał.

KoNiEc xPPPPPPPPPPP
Nawet nie wiesz, jak się cieszę.

14 komentarzy:

Goma pisze...

Ja też się cieszę xD
Wiecie co? Te narutowe opka są jakoś wybitnie dobre do analizowania. I przy tym, i przy Sakurze kilka razy mało nie spadłam z krzesła, bo i twórczość i Wasze komentarze były naprawdę genialne!

A w kwestii zapodanego linka do aseksualizmu - to jest dla mnie niepojęte. Najpierw mówi jak to trzeba tolerować, szanować i co tam jeszcze, a zaraz sama wyskakuje z "Na temat piekła się nie wypowiem, bo jestem ateistką i najzwyczajniej w świecie nie wierzę w takie brednie."
Resztę pominę, bo w sumie to taki offtop.

Pozdrawiam i dziękuję, bo było świetnie xD Nawet nie miałam jak ulubionych cytatów wypisać.

Analizy Dattebayo pisze...

Pierwsze dwa yaoice byłe złem same w sobie. Seme Naruto - pana jeszcze nie spotkałam *___*.

Dziwka Naruto kwiiik. Naruto biedny jak mysz kościelna? A ja głupia zastanawiałam się skąd, przez te serie, Naruto ma zaplecze finansowe. I dlaczego Jiraiya jest taką pijawką. Widać alfons. xD

Trzeci twór był po prostu słaby(w porównaniu z poprzednimi), ale odwołanie do Biblii mię zabiło. I moc pisemnych oświadczeń. xD

I czy aŁtorki bazują swoją na podstawie innych opek, czy po prostu nie wiedziały baaardzo dosadnych yaoi. Kat widziała takie, że jak widzi hasło 'yaoi' natychmiast ma najbardziej hardcorowe sceny przed oczami. T_T

Aquilla pisze...

Wreszcie! Już nie mogłam się doczekać tego yaoi. :D Zgadzam się z Gomą co do narutowych opek. Świetnie Wam wychodzą ich analizy. Te SasuNaru idealnie pokazują, jak literówki mogą namieszać. Oczywiście, jak zwykle ałtorki piszą o czymś, o czym pojęcia nie mają żadnego. Jeśli chodzi o yaoi ogólnie to nie wiem, czy gorsze są te przesłodzone, czy te przerażające treścią. Ałtoreczki (chociaż... chłopcy w sumie też sobie z tym radzą i to jak…) nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Już mi się wydaje, że nic głupszego nie można wymyślić, ale nie… Ich potęga umysłu jest zbyt wielka i oczywiście wpadają na jeszcze durniejszy pomysł.

Te komentarze pasują do większości yaoi w wykonaniu ałtoreczek:
„Nie ważne! –Krzyknął.
Słusznie! Co tam fabuła, seks nie może czekać!”
„O muj borze...”

Szczególnie ten drugi mówi wszystko. XD

„Seme Naruto - pana jeszcze nie spotkałam *___*.”
Widać ominęło Cię wiele opowiadań yaoi i doujinów. Ale nie ma co się smucić. :P

Analizy Dattebayo pisze...

@Aquilla a i owszem ominęło, gdyż yaoi aŁtoreczek staram się omijać szerokim łukiem, gdyż działa gorzej na moją psychę niż yaoi yaoi. xD
Co najważniejsze nie smucę się, bo chyba nie ma czego. *przypomina sobie wszytskie neko-, kawaii- ukeNaruto, bo to w końcu bardzej do niego pasuje* teheee~
Doujinów takowych nie widziałam, bo jak chcę czegoś wypaśnego to wpisuję na mangafox hasło yaoi i szukam smaczków, życiowych. xD

Poza tym yaoi w wydaniu Naruto przestało mnie bawić od kiedy poznałam KHReborn. :3

t4ll pisze...

"(...) na takie wyżyny masochizmu nie wspinają się nawet yaoice z KakuHida."

Ostatnie słowa zniszczyły mi wyobraźnię. Jeśli coś takiego istnieje... o bogowie, miejcie litość dla tego świata.

kura z biura pisze...

Kwiku-kwiku-kwiku. Tja. Wyobrażenia aŁtoreczek o seksie w ogólności, a męsko-męskim w szczególności, nie przestają mnie zadziwiać.
I faktycznie, co one mają z tym gryzieniem? Że tak nawiążę do klasyki, Milenka też ciągle "nadgryzała Toma ostrymi ząbkami".

Anonimowy pisze...

Przy ubijaniu ramieniem omal nie wyplułam herbaty. Nie, jednak nie jestem jeszcze tak zahartowana, by móc spokojnie pić przy analizach.

Boskie to było. Aż mi się łza w oku zakręciła, gdy przypomniałam sobie własne dwie radosne analizy yaoi o tej parze. Cudna analiza. Sięgnijcie jeszcze kiedyś po takie potworki :)

Ome

Anonimowy pisze...

Nie no, bez wódki nie dało rady.
Płaczący Saske... sarna leżonca...
Chyba mu się traumatyczne doświadczenia przypomniały, jak go Naruto posuwał.



Nienawidzę yaoistek : (

Nienawidzę fanek SasuNaru : (

Nienawidzę fanów Naruto : (


/Smoku

Anonimowy pisze...

Nie wiem dlaczego ale usuratonkachi zawsze mi się kojarzyło z osranym kotkiem więc nie mówcie że to nie urocze -.-

Anonimowy pisze...

Krótkie matematyczne działanie:
Yaoi+wasze komentarze= spadanie z krzesła
Szzerze nienawdzię yaoi, ale z waszymi tekstami to co innego ;P

Urizen pisze...

"Właściciel Sharingana, jasne. Na smyczy go wyprowadzał."

Jeśli kiedykolwiek będę miała psa to na waszą cześć i na cześć tych opek nazwę go Sharingan! :3

Anonimowy pisze...

When some one searches for his vital thing, thus he/she desires to be available that in detail, thus
that thing is maintained over here. sprawdĹş to, http://www.
www.stoneflymd.com/?page=37&TSSESSIONstoneflymdcom=1f6924d17e84d0d77370bf587d206408

Anonimowy pisze...

Thanks for sharing your thoughts about help citiprepaid.com.
Regards

Feel free to surf to my weblog; kliknij

Wheat Podlaska pisze...

Z ogromnym opoznieniem, jako ze przegladam starsze analizy... Chcialbym zauwazyc, ze aseksualizm to niewlasciwe slowo. Analizatorkom chodzilo zapewne o agenderyzm - odrzucenie pojecia plci, nie identyfikowanie sie z zadna z nich, natomiast aseksualizm oznacza brak pociagu seksualnego. U.U'